Korzystną konfigurację czynników zewnętrznych (spadek rentowności amerykańskich obligacji, utrzymujące się w okolicach 4 tys. USD notowania miedzi, rekordy na zagranicznych parkietach) warszawska giełda wykorzystuje tylko częściowo. Po piątkowym wybiciu z konsolidacji WIG20 zatrzymał się, co wynika przede wszystkim z krótszego tygodnia giełdowego (jutro w USA Święto Dziękczynienia), ale sęk w tym, że rynki wschodzące nie mają zbyt wiele czasu. Wprawdzie od szczytu z początku listopada rentowność

10-letnich obligacji amerykańskich spadła o 20 punktów bazowych, ale zniżka już hamuje na wysokości sierpniowego wierzchołka (4,435%) i wznoszącej się średniej z 50 sesji. Poprzednia spadkowa korekta przebiła średnią - jeśli tym razem wsparcie to się utrzyma, kolejna fala wzrostowa będzie bardzo prawdopodobna. Czy rynki wschodzące dadzą radę ją przetrzymać blisko szczytów trwającej ponad 2,5 roku hossy?

Drugim korzystnym czynnikiem, którego działanie może wygasnąć w najbliższym czasie (pod wpływem np. drożejącego dolara), są wysokie ceny surowców. Ten proces już postępuje - objął na przykład ropę naftową. Ponieważ cena gatunku Brent utrzymuje się poniżej 60 USD, a trend średnioterminowy jest spadkowy, nie doszło do wybicia w górę z formacji podwójnego dna na wykresie PKN. Zamiast próby pobicia historycznego rekordu na wykresie największej spółki z WIG20 mamy konsolidację (57-61,4 zł), która w tej chwili wygląda na korektę w spadku. W razie przełamania kluczowego wsparcia w obszarze 56,6-57 zł akcje płockiego giganta mogą być zaskakująco nisko. W silnym tandemie KGHM-PKN, który miał największy wpływ na tegoroczne zachowanie WIG20, nastąpił rozłam i nie jest rozstrzygnięte kto weźmie górę.

Rolę rozjemcy w tym sporze będą pełnić banki - indeks WIG-Banki nie zareagował na zeszłotygodniowe wybicie WIG20 i utrzymuje się w wąskim trendzie bocznym (nie są go w stanie złamać nawet zaskakujące skoki kursu BPH), tuż poniżej historycznego maksimum. A więc powrót do hossy, czy ciąg dalszy korekty? Odpowiedź najwcześniej w poniedziałek.