Koszty Raiffeisena skoczyły w III kwartale o 46%, do 280 mln euro. Przychody z pożyczek, prowizji i handlu rosły znacznie wolniej (odpowiednio o 36%, 31% i 12%). I dlatego zysk netto skurczył się z 112,3 do 93,2 mln euro, czyli o 17%.
Raiffeisen International w minionym kwartale ponaddwukrotnie, do przeszło dwóch tysięcy, zwiększył liczbę placówek w Europie Środkowowschodniej. Dokonał tego dzięki przejęciu ukraińskiego banku Aval, największego w kraju. Zapłacił 1 mld USD.
Austriacki bank rozpoczął działalność w 1987 r. na Węgrzech. Od tamtego czasu swoim zasięgiem objął już piętnaście państw. W celu finansowania dalszej ekspansji w kwietniu tego roku pozyskał z przeprowadzonej na giełdzie w Wiedniu oferty publicznej 1,3 mld USD. Jego firma macierzysta - Raiffeisen Zentralbank, który koncentruje się na działalności na rodzimym rynku - wciąż jest dominującym akcjonariuszem, z udziałem wynoszącym 70%.
Obecnie Raiffeisen International stara się o zakup rumuńskiego państwowego banku Casa de Economii si Consemnatiuti (CEC), który ma w Rumunii 1400 placówek. W międzyczasie kontynuuje ekspansję na własną rękę. W listopadzie otworzył pierwszy oddział na Syberii.
- Znaczenie Europy Centralnej w planach naszej ekspansji spada - stwierdził wczoraj Herbert Stepic, dyrektor generalny austriackiej instytucji. - Chcemy najdynamiczniej rozwijać się na terenie Wspólnoty Niepodległych Państw i w krajach Europy Południowowschodniej - dodał. Stepic latem zapowiadał, że aktywa na terenie byłego ZSRR będą stanowić za dwa lata jedną trzecią aktywów banku.