Wpływ zmian kursu walutowego na zachowanie stóp procentowych jest w miarę oczywisty. Mało kto uzna za kontrowersyjną tezę, że aprecjacja waluty, powodując z opóźnieniem spadek dynamiki wskaźników inflacji i/lub spowolnienie w przemyśle, zwykle przekładać się będzie na spadek rynkowych stóp procentowych. Ostatnim przykładem tej prawidłowości może być fala hossy na rynku obligacji z okresu VII 2004-IX 2005, zainicjowanej kilka miesięcy po rozpoczęciu się w IV 2004 rekordowej fali wzmocnienia złotego. Tymczasem bliższe przyjrzenie się związkom zachowania kursu złotego i rentowności obligacji w okresie minionej dekady pozwala dojść do wniosku, że znacznie silniejsza była zależność odwrotna. W tym okresie zmiany rynkowych stóp procentowych wykazywały silną tendencję do wyprzedzania zmian kursu złotego o niecałe 10 miesięcy. I tu można doszukać się racjonalnego wytłumaczenia - spadek stóp przekłada się z jednej strony na zmniejszenie względnej atrakcyjności lokat w krajowe instrumenty dłużne, z drugiej strony może stymulować wzrost podaży pieniądza krajowego poprzez ekspansję kredytu. Zakładając, że opisana zależność zechce się utrzymywać, złoty pozostawać będzie pod negatywną presją przynajmniej do wiosny przyszłego roku. Dopiero latem 2006 - przy założeniu utrzymania typowego dla minionych 10 lat opóźnienia - ostatni wzrost rentowności obligacji powinien zacząć przekładać się na wzmocnienie złotego. Średni kurs złotego względem EUR i USD porusza się nadal zgodnie ze schematem sprzed niecałych 4 lat: zgodnie z tą techniczną analogią jesteśmy obecnie w punkcie podobnym do tego z lutego 2002.
Niestety powyższych wniosków nie można traktować bezwarunkowo. Od początku 1999 roku, a więc od czasu zakończenia drastycznej dewaluacji rosyjskiego rubla kurs złotego wykazuje bliską doskonałości zgodność z zachowaniem nieważonego indeksu 4 walut krajów Europy Środkowej i Wschodniej (rosyjski rubel, forint, czeska i słowacka korona). Istnienie tej - dosyć naturalnej - zależności powoduje, że losy złotego będą zapewne nadal funkcją ogólnej sytuacji całego regionu.