Reklama

Kokoszczyński z NBP: Kurs wejścia do ERM2 powinien być bliski kursowi rynkowemu

Warszawa, 25.11.2005 (ISB) - Najlepiej by było, aby kurs wejścia złotego do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2 był bliski kursowi rynkowemu poprzedzającemu negocjacje, uważa Ryszard Kokoszczyński, dyrektor Biura Badań Makroekonomicznych w Narodowym Banku Polskim (NBP).

Publikacja: 25.11.2005 13:51

"Należy się liczyć z tym, że proponowanie kursu wejścia odległego od bieżącego kursu rynkowego, jak się pozostaje przy kursie płynnym, praktycznie uniemożliwia dalsze negocjacje [na temat kursu wejścia do ERM2 - przyp. ISB]" - powiedział Kokoszczyński w piątek podczas konferencji "Polska droga do euro".

"To nie jest wybór kraju wchodzącego, doświadczenia historyczne mówią, że jak się kładzie na stół kurs wejścia zgodny z rynkowym, z okresu poprzedzającego negocjacje, to ma się duże szanse wynegocjować taki kurs" - podkreślił Kokoszczyński.

W październikowym wywiadzie dla agencji ISB członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Andrzej Sławiński powiedział, że prognozy NBP wskazują, iż w ciągu najbliższych dwóch lat wystąpią bardzo dogodne warunki dla wejścia Polski do systemu ERM2, poprzedzającego przyjęcie euro, a później dla samego wejścia do strefy euro.

Na około sześć miesięcy przed oficjalnym włączeniem złotego do ERM2 (z maksymalnym pasmem wahań +/-15%), konieczne jest poinformowanie o tym Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego oraz wynegocjowanie z tymi instytucjami konkretnej daty wejścia do ERM2 i określenia poziomu kursu centralnego.

Resort finansów podał w sierpniu, że zgodnie z unijnymi przepisami przebywanie w ERM2 będzie trwało nie krócej niż dwa lata - w tym okresie konieczne jest wypełnienie pozostałych kryteriów konwergencji. Ministerstwo ocenia, że od momentu podjęcia strategicznej decyzji o przystąpieniu do strefy euro do momentu przyjęcia wspólnej europejskiej waluty musi upłynąć ok. 3 lat.

Reklama
Reklama

Obecny rząd stoi na stanowisku, że ważniejsze jest zapewnienie polskiej gospodarce trwałego i szybkiego wzrostu, a dopiero po jego uzyskaniu można będzie przyjąć wspólną walutę. Tym niemniej spełnienie kryteriów z Maastricht, warunkujących przyjęcie do strefy euro, ma nastąpić w ciągu najbliższych czterech lat.

Ostatnio premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że decyzja o tym, kiedy Polska ma przyjąć euro, może zapaść za 2-3 lata, a nie - jak zapowiadało wcześniej rządzące Prawo i Sprawiedliwość (PiS) - po upływie obecnej kadencji parlamentu. (ISB)

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama