Sprzedaż detaliczna była w październiku o 7,5% większa niż przed rokiem - podał w piątek GUS. Ankietowani przez PARKIET ekonomiści spodziewali się wzrostu, ale średnio o 6,3%. Największą dynamiką sprzedaży wykazały się farmaceutyki i kosmetyki (wzrost o 22,2%). Stosunkowo wysoki popyt był też na meble oraz sprzęt RTV i AGD (14%). Tylko w dwóch kategoriach monitorowanych przez GUS - samochody i żywność - miał miejsce spadek sprzedaży. W pierwszym przypadku o 7,4%, a w drugim o 1,4%.
Przypomnijmy, że tydzień temu GUS opublikował dane dotyczące produkcji przemysłowej w październiku. Zwiększyła się o 7,6%, chociaż ekonomiści oczekiwali wzrostu średnio tylko o 6,1%. Nadspodziewanie dobre okazały się też dane o październikowej dynamice wynagrodzeń w przedsiębiorstwach (wzrost o 6,4%).
- Sytuacja w gospodarce poprawia się. Wzrost nabiera tempa - mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Tylko jego struktura jest inna, niż przewidywaliśmy w ub.r. Liczyliśmy na odbudowę popytu krajowego. Tymczasem kluczowe znaczenie w tworzeniu PKB nadal odgrywa eksport - dodaje. W podobnym tonie wypowiada się Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku. - Jesteśmy w fazie nadganiania słabych wyników z I półrocza, chociaż do boomu nam jeszcze daleko - komentuje.
Jest jeszcze jeden powód nadspodziewanie dobrych wyników. - Po znacznie słabszych od oczekiwań danych za I i II kwartał, prognozy na pozostałą część roku były tworzone z dużą ostrożnością - twierdzi P. Bielski. Przypomnijmy, że w I kwartale gospodarka rozwijała się w tempie 2,1%, a w drugim - 2,8%. Największym rozczarowaniem dla ekonomistów były jednak nie tyle same dane o PKB, ile inwestycje. Według założeń miały w tym roku rosnąć w tempie 2-cyfrowym, tymczasem zwiększyły się w I kwartale zaledwie o 1%, a w II o 3,8%.
- Z wnioskami o tym, co naprawdę dzieje się w gospodarce, trzeba poczekać na dane o PKB za III kwartał - mówi Józef Sobota, dyrektor Departamentu Statystyki w NBP. A te GUS ma opublikować w najbliższy wtorek. - Zmieścimy się pomiędzy dolnym i górnym przedziałem prognoz analityków - mówi Tadeusz Toczyński, prezes GUS. Z ankiety PARKIETU wynika, że widełki te wynoszą 3,2-3,7%. Ekonomiści oczekują ponadto niewielkiej poprawy w inwestycjach (wzrost średnio o 5,4%). GUS podał wczoraj, że nakłady firm zatrudniających przynajmniej 49 pracowników były w okresie styczeń-wrzesień o 7,4% większe niż przed rokiem (w cenach stałych) po wzroście 4,5% w I półroczu.