Sprzedaż w sklepach czynnych od co najmniej roku wzrosła o 5,5% w kwartale obrachunkowym, zakończonym 19 listopada. Przed rokiem w takim samym okresie przychody były większe o 7,5%. Tesco musiało obniżać ceny, by odebrać klientów konkurentom, takim jak należąca do Wal-Marta sieć Asda. Był to jedyny sposób przy wydatkach konsumpcyjnych, kurczących się na skutek rosnących cen paliw. W Wielkiej Brytanii sprzedaż detaliczna spadła w październiku po raz ósmy z rzędu. Droga ropa niekorzystnie wpłynie też na wyniki finansowe spółki, podnosząc koszty jej działalności. Dyrektor finansowy Andy Higginson powiedział, że dotychczas Tesco wydało na paliwa o 60 mln funtów więcej niż przewidziało w budżecie.

Te niesprzyjające okoliczności nie powstrzymały jednak ekspansji Tesco. Tylko w minionych czterech tygodniach spółka otworzyła 25 sklepów w ośmiu krajach, w tym pierwszy supermarket w Chinach. Dzięki temu łączne przychody Tesco były w III kw. o 13,9% większe niż w takim samym okresie przed rokiem. Przy czym sprzedaż w zagranicznych placówkach wzrosła o 23,3%, a w brytyjskich o 11,6%.

Z zagranicznej działalności pochodzi już 20% obrotów Tesco i zapewne udział ten będzie się zwiększać, bo spółka przygotowuje się do otwarcia za granicą 150 sklepów w najbliższym półroczu.

Bloomberg