"Ja nie powiedziałam, że za rok wprowadzimy zmiany. Powiedziałam, że będziemy gotowi z planem reformy. Pierwsze zmiany są możliwe od 2007 roku, ale zanim przystąpię do jakichkolwiek działań, muszę mieć pieniądze" - powiedziała Lubińska w wywiadzie dla sobotniej "Rzeczpospolitej".
"Jak okaże się, że ich nie ma i że nie mam żadnego pola manewru, to trudno proponować nierealną reformę. Dlatego w tym momencie trudno jest precyzyjnie określić datę rozpoczęcia reformy systemu podatkowego" - dodała minister.
Doradca premiera do spraw gospodarczych, Marek Zuber zapowiadał wcześniej, że rząd przedstawi kompleksowy pakiet zmian podatkowych w marcu 2006 roku.
"Rzeczpospolita" ustaliła w ub. tygodniu nieoficjalnie, że rząd chce wprowadzić - zgodnie z przedwyborczymi obietnicami - dwie stawki w podatku od dochodów osobistych (PIT): 18% i 32% zamiast obecnych 19%, 30% i 40%. Pojawiłaby się ulga prorodzinna, natomiast kwota wolna od podatku pozostałaby na obecnym poziomie (530,08 zł w 2005 r.).
Rząd zakłada także dalsze obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) - do 18% z 19%.