Na prezentacji biznesplanu mają być także obecni m.in. przedstawiciele kazachskiego koncernu paliwowego KazMunajGaz. Zdaniem C. Filipowicza, może to oznaczać, że projekt ma zabezpieczone wstępnie źródło ropy naftowej. Dodał, że plan, jaki będzie prezentowany za trzy tygodnie, ma dotyczyć nie tylko kosztów budowy rurociągu, ale także "szerszego kontekstu ekonomicznego, w tym prognoz dostaw ropy. - Mam nadzieję, że będzie to materiał, który pozwoli na podjęcie decyzji, kiedy ten projekt będzie realizowany - dodał Filipowicz.
Z kolei Robert Gwiazdowski, ekspert z Centrum im. Adama Smitha, uważa, że opłacalność projektu będzie zależeć przede wszystkim od kilku czynników. - Ropa, żeby popłynąć z Odessy rurociągiem do Brodów i stamtąd do Płocka, musi być do Odessy dostarczona tankowcem z Noworosyjska, bo stamtąd ropa kaspijska płynie w świat. Może popłynąć do Odessy, ale może popłynąć do Gdańska - powiedział. - Opłacalność kontraktu zależy więc od różnicy wysokości opłat za przewóz ropy kaspijskiej z Noworosyjska do Odessy i z Noworosyjska do Gdańska, od wysokości opłat za przewóz ropy kaspijskiej, od kosztów budowy rurociągu i od kosztów przesyłu tej ropy tym rurociągiem - stwierdził Gwiazdowski.
10 dni przed oficjalną publikacją planów z jego założeniami będą się mogli zapoznać przedstawiciele Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. To właśnie EBOR wyrażał zainteresowanie uczestniczeniem w finansowaniu przedsięwzięcia.
Studium wykonalności i biznesplan przedłużenia ropociągu Odessa-Brody do Płocka przygotowuje konsorcjum konsultantów. Na opracowanie tych analiz Komisja Europejska przyznała już wcześniej 2 mln euro.
Prace nad koniecznym przedłużeniem rurociągu do Płocka mogłyby rozpocząć się pod koniec 2006 roku. Budowa będzie trwała minimum dwa lata.