Reklama

Korona mocniejsza o 2 procent

Kurs słowackiej korony wzrósł wczoraj najbardziej od ponad sześciu lat. Uczestnicy rynku walutowego zareagowali w ten sposób na wiadomość o ściślejszym powiązaniu korony z euro.

Publikacja: 29.11.2005 07:23

Korona umocniła się o 2% w stosunku do euro i w ciągu dnia płacono 37,70 korony za jednostkę wspólnej waluty. Był to największy skok kursu korony od 28 maja 1999 r. i była ona wczoraj najmocniejsza od marca br. W ten sposób rynek przyjął informację o decyzji ministrów finansów Unii Europejskiej o przyłączeniu słowackiej korony do europejskiego mechanizmu kursów walutowych ERM-2.

Teraz kurs korony przez dwa lata musi być utrzymywany w granicach 15% w górę lub w dół od kursu banku centralnego ustalonego na poziomie 38,4550 za euro. 15% to bardzo duży przedział i większość analityków uważa, że słowacka waluta będzie jeszcze umacniać się. - Wprawdzie bank centralny będzie mógł interweniować w celu kontrolowania kursu, ale wciąż potrzebuje on silnej korony w celu okiełznania inflacji, będzie więc zapewne zadowolony, gdy ta waluta jeszcze umocni się - powiedział agencji Bloomberga Jim Harrison, strateg rynków wschodzących w londyńskim biurze Dresdner Kleinwort Wasserstein.

Słowacja jest siódmym krajem spośród 10 nowych członków Unii Europejskiej przyjętych do niej w maju 2004 r., który przystąpił do ERM-2. Mechanizm kursów jest jednym z pięciu kryte-riów z Maastricht. Słowacja została przyjęta do mechanizmu, mimo że nie spełnia najważniejszego z nich. Jej deficyt budżetowy wynosi 4,1% PKB, a więc przekracza dopuszczalne 3%. Inflacja też jest stosunkowo wysoka, bo sięga 2,8%. Rząd w Bratysławie zapowiada wprowadzenie euro od 1 stycznia 2009 r.

Wicepremier i minister finansów Ivan Miklos wyraził zadowolenie z wcześniejszego, niż planowano przyjęcia Słowacji do ERM-2, gdyż pomoże to oddzielić koronę od wahań walut z naszego regionu. Waluty w Grupie Wyszehradzkiej są wzajemnie powiązane i osłabienie forinta czy złotego negatywnie rzutuje na słowacką gospodarkę, gdyż korona nie była zbyt odporna na gwałtowne zmiany kursów.

Bloomberg

Reklama
Reklama

Polsce to nie przeszkadza

- Inwestorzy pytają o sprawę euro i jest to dla nich priorytet, ale fakt, że nie mamy daty przyjęcia euro nie powstrzymuje napływu inwestycji - powiedział Marcin Kaszuba, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Zbagatelizował decyzję Słowacji o wejściu do mechanizmu kursowego ERM-2. - W dłuższej perspektywie może to mieć negatywny wpływ na wizerunek Polski, szczególnie jeśli inne kraje Europy Środkowej pójdą w ślady Słowacji - stwierdził.

Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama