Indeks CRB Futures - mierzący koniunkturę na rynkach surowcowo-towarowych w Chicago i Nowym Jorku - od połowy miesiąca stabilizuje się w okolicy 315 pkt. Jednocześnie bardzo blisko jest do niedawnego dołka (312,7 pkt) trendu spadkowego trwającego już od września. Wczoraj w pierwszych godzinach handlu w USA, CRB Futures nieznacznie przekroczył 315 pkt.
Fakt, że CRB znajduje się tuż nad blisko czteromiesięcznym minimum, nie oznacza wcale, że tanieje większość surowców i towarów. Wręcz przeciwnie - spośród sześciu grup produktów od tygodni spadają jedynie notowania surowców energetycznych (ropy naftowej, oleju opałowego i gazu ziemnego) oraz zbóż. Chociaż subindeks CRB Energy ma tylko 18% udziału w całym wskaźniku, to podlega silnym wahaniom - od wrześniowego szczytu spadł już o ponad 17%.
Przeciwwagą dla taniejących surowców energetycznych są coraz droższe metale szlachetne - złoto, platyna i srebro. Blisko szczytów znajdują się też pozostałe subindeksy towarowe wchodzące w skład CRB. Przyczyniają się do tego m.in. wysokie ceny miedzi spowodowane niedoborem podaży. Blisko półrocznego maksimum notowany jest subindeks mierzący ceny bydła. Niewiele od marcowego szczytu dzieli też wskaźnik cen importowanych surowców spożywczych, takich jak kakao, kawa i cukier. Tymczasem to właśnie ten subindeks ma największy udział (23%) w CRB Futures.