Reklama

Podejrzany kurs Ganta

Sprawa jest wielowątkowa i rozwojowa - poinformowała Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, która od kilku tygodni sprawdza czy nie doszło do manipulacji ceną akcji Ganta. A kurs cały czas rośnie.

Publikacja: 30.11.2005 06:37

Wniosków, które można podać do publicznej wiadomości, z analizy zachowania notowań walorów legnickiej spółki nadzór giełdowy jeszcze nie ma. - Sprawdzamy, czy nie doszło do manipulacji ceną akcji. Sprawa jest wielowątkowa i rozwojowa - powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. Nie chce zdradzić, na kogo padają podejrzenia. Zachowanie kursu akcji Ganta może wprawić w zdumienie największego optymistę. Papiery, które jeszcze we wrześniu tego roku kosztowały ok. 2 zł, wczoraj zostały wycenione na 13,8 zł. Niemal normą stał się wzrost na jednej sesji o kilkadziesiąt procent.

Z ponad 1 mln zł

zrobiło się 10

Na zwyżce kursu najwięcej zarabia E. Sjoeblom, która w tym roku zgromadziła prawie 31% akcji spółki (15,57% głosów). I ma ponad 753 tys. papierów wartych teraz 10,4 mln zł. Przyjmując, że kupowała je średnio po 2 zł, kosztowały ją niecałe 1,6 mln zł. Jej pakiet jest niewiele mniejszy niż rodziny Antkowiaków (32% akcji i ponad 51% głosów) - dotychczasowego głównego inwestora spółki. Zachowanie kursu tym bardziej zastanawia, że w czasie gdy Elżbieta Sjoeblom skupowała walory, na rynku doszło "zaledwie" do potrojenia ceny z 1 zł do 3 zł. Przy okazji podania aktualnego stanu posiadania akcji Ganta, 11 października, szwedzka inwestorka poinformowała też, że w najbliższym czasie zamierza zwiększyć swoje zaangażowanie w spółce. Od tamtej pory jej pakiet jednak nie wzrósł (obowiązek poinformowania rynku powstaje w przypadku zmiany poziomu udziałów o 2% głosów, co w przypadku Ganta oznacza skupienie niemal 4% akcji).

Powtórka z Próchnika?

Reklama
Reklama

Nasuwa się pytanie, czy atrakcyjne notowania nie skuszą E. Sjoeblom do sprzedaży walorów. Sytuacja taka miała miejsce w Próchniku, i to mimo że inwestorka deklarowała, iż będzie długoterminowym akcjonariuszem. W spółce odzieżowej, o rozproszonym akcjonariacie, skupiła pakiet 6,5% walorów. Rynek zareagował na to bardzo pozytywnie. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2004 r. kurs Próchnika się potroił. W połowie marca E.Sjoeblom sprzedała walory. W Próchniku pojawiła się jednak ponownie. Po tym jak skonwertowała na akcje wierzytelności spółki. 2,73 mln zł długów zamieniła na 5,455 mln walorów i ma 12% kapitału i głosów. Zapewne pod jej wpływem doszło do ratunkowej emisji akcji spółki, która wyprowadziła ją z tarapatów. Wkrótce dojdzie do kolejnej emisji, z prawem poboru, na rozwój. Sprzedaż akcji odbędzie się w grudniu. Wiceprezes Próchnika Mikołaj Habit jest przedstawicielem E. Sjoeblom w radzie nadzorczej Ganta. Podobnie jak w Próchniku, dzieje się w Gancie. Tu również E. Sjoeblom zaproponowała emisję akcji. Od 3,5 do 6,5 mln zł, pozyskanych w ten sposób pieniędzy, ma posłużyć na rozwój działalności deweloperskiej. Przekonuje też dotychczasowych akcjonariuszy Ganta do sprzedaży podstawowego biznesu - sieci kantorów. Chce też splitu akcji 1:10. Sprawy te będą głosowane na NWZA zwołanym już na 14 grudnia. Prezes i akcjonariusz spółki Dariusz Małaszkiewicz zapewnia, że wszystko odbywa się w pełnym porozumieniu z dotychczasowymi akcjonariuszami. Ze wstępnych szczegółów na temat emisji wynika, że cena emisyjna walorów może wynieść od 1,33 do 2,9 zł (po splicie).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama