Wczoraj obserwowaliśmy kontynuację wyprzedaży obligacji przez inwestorów zagranicznych z tą różnicą wobec poniedziałku, że jeszcze rano dołączyli się również inwestorzy krajowi. Wyprzedaż miała miejsce podczas porannego umocnienia bundów, co sugeruje, że ci sami gracze zagraniczni szukali okazji do dalszej redukcji ekspozycji w polskich papierach skarbowych.

Później rynek czekał na dane o PKB za III kwartał. Swoją drogą jest to dość interesujące, że GUS spóźnia się o godzinę z danymi publikowanymi co kwartał! Taka sytuacja wywołuje niepewność wśród uczestników rynku i nic dziwnego, że wielu biernie przyglądało się sytuacji. W rezultacie publikacja miała miejsce praktycznie po zamknięciu rynku i nie miała wpływu na notowania.

Osłabienie bundów późnym popołudniem nie znalazło odzwierciedlenia w rentowności polskich obligacji. Pod koniec sesji wyniosła ona 4,73% dla OK1207, 5,12% dla PS0310 oraz 5,28% dla DS1015. Oznacza to wzrost wobec poniedziałkowego zamknięcia odpowiednio o 5 pb., 12 pb. i 14 pb.

Sądzę, że dzisiejsza sesja przyniesie osłabienie polskich papierów na całej krzywej ze względu na dość silne dane o PKB oraz z powodu dużego osłabienia bundów (analiza techniczna sugeruje dalsze spadki). Warto także pamiętać o skłonności zagranicy do redukowania pozycji. Rada zapewne nie zmieni dziś stóp procentowych. Interesujące będzie, jak się odniesie do danych o PKB.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora