Według GUS, osiem istniejących banków samochodowych miało do końca września rentowność obrotu netto (to stosunek wyniku netto do przychodów operacyjnych) na poziomie 18,9%. Przed rokiem, gdy takich instytucji było sześć, było to 23,1%. Spadek rentowności może być w części związany z faktem, że dwa banki dopiero zaczynają działalność. Ale nie tylko: przychody takich instytucji były o 3% mniejsze niż w pierwszych trzech kwartałach ub.r. - w związku ze spadkiem sprzedaży nowych samochodów banki samochodowe mają mniej klientów. Tymczasem ich koszty operacyjne zwiększyły się o 8%.
Poprawia się sytuacja banków spółdzielczych, gdzie koszty były w pierwszych trzech kwartałach o 6,5% większe niż przed rokiem, ale przychody zwiększyły się o 8,8%. W efekcie wynik finansowy netto zwiększył się tam o 17,4%. Po dziewięciu miesiącach br. sektor spółdzielczy miał 416 mln zł zysku.
Większy przyrost zysku uzyskały banki komercyjne. Zdołały one poprawić wynik netto o 32,3%, do 6,6 mld zł. W ich przypadku dynamika zarówno przychodów, jak i kosztów była wyższa niż w bankach spółdzielczych. Jednak w ich wypadku rentowność obrotu netto zwiększyła się tylko z 9,2 do 9,9%.
GUS nie podaje najczęściej wykorzystywanych do oceny zyskowności banków wskaźników zwrotu z kapitału i aktywów.
Cały sektor bankowy osiągnął w pierwszych trzech kwartałach 6,97 mld zł zysku netto, o 22,9% więcej niż przed rokiem. W samym III kw. dynamika zysku była niższa - wyniosła 18%. Nie udało się powtórzyć wyjątkowo dobrego II kw., w którym zysk sektora przekroczył 2,5 mld zł i był o 34% wyższy niż w analogicznym okresie ub.r.