Pod koniec września Millennium DM wycenił akcję warszawskiej spółki inżynierskiej na 36,5 zł. W raporcie z 24 listopada (kurs firmy wynosił wtedy 28,6 zł) analityk Piotr Her oszacował wartość Prochemu na 153,1 mln zł. Daje to 39,2 zł na walor (w piątek kurs wzrósł o 1,9%, do 27 zł). Specjalista przyjął konserwatywne założenia (m.in. 3-proc. roczny wzrost przychodów po 2005 r. i stałe marże brutto na sprzedaży). Biorąc pod uwagę różnicę między wyceną a kursem giełdowym (37%) oraz spodziewaną dobrą koniunkturę w branży budowlanej, zalecił kupno papierów.

P. Her przyznał, że Prochem miał w III kwartale istotnie lepsze wyniki od oczekiwanych (duża część zysku pochodzi ze sprzedaży biurowca Irydion). Jego zdaniem, niedawno rozwiązany kontrakt z PERN Przyjaźń był wątpliwy od dłuższego czasu i nie będzie mieć istotnego wpływu na wynik netto grupy. Firma, która w III kwartale wykazała wysokie koszty finansowe (5,1 mln zł), wynikające głównie z ujemnych różnic kursowych i spłaty odsetek od kredytu, w IV kwartale nie powinna ich już mieć.

Millennium DM podwyższył prognozę przychodów grupy Prochemu na ten rok o 27 mln zł, do prawie 500 mln zł. Spodziewa się, że zysk netto wyniesie 23,1 mln zł. Obniżył przychody na 2006 r. i lata następne w związku z rozwiązaniem umowy z PERN Przyjaźń. W przyszłym roku sprzedaż ma wynieść 229 mln zł, a zysk netto 7,8 mln zł.

Pełny tekst rekomendacji jest dostępny w Millennium DM.