Szykuje się trzecia w ciągu roku publiczna emisja Bytomia, producenta garniturów. Z naszych informacji wynika, że na NWZA zarejestrowało się kilkunastu akcjonariuszy, dysponujących około 500 tys. papierów - 1/3 kapitału spółki. Za podwyższeniem kapitału będą na pewno główni udziałowcy: fundusze zarządzane przez ING TFI oraz trzy osoby fizyczne (Jan Załubski, Paweł Jamorski i prezes Tomasz Sarapata). Wszyscy się zarejestrowali na walne zgromadzenie. Razem kontrolują ponad 26% kapitału. Na dzisiejszym NWZA będą mieć jednak zdecydowaną większość. - To byłaby ogromna niespodzianka, gdyby uchwała o emisji nie została przyjęta. Liczę oczywiście na coś zupełnie innego. Ogromną satysfakcję sprawiłoby mi jednomyślne głosowanie za podwyższeniem kapitału - mówi prezes Sarapata. Optymizm opiera na rozmowach z akcjonariuszami.
Plan zarządu jest prosty: spółka powinna wyemitować 494 tys. akcji i pozyskać około 5 mln zł (przy założeniu, że cena będzie równa nominałowi papierów, a taką propozycję przedłoży dziś akcjonariuszom prezes). Pieniądze mają pójść na rozwój sieci sprzedaży. Prospekt ma trafić do KPWiG przed świętami. Oferującym będzie, tradycyjnie, KBC Securities. Oferta zostanie skierowana do akcjonariuszy, a prawo poboru ma być ustalone 20 stycznia 2006 r. (za trzy "stare" walory ich właściciel będzie mógł objąć jeden nowy).
W pierwszej tegorocznej emisji spółka sprzedała akcjonariuszom 250 tys. akcji po 10 zł. Ponadto wierzyciele objęli około 201 tys. papierów w zamian za roszczenia (cena konwersji wynosiła 15 zł). Większość walorów dla wierzycieli oraz cała pula dla wybranych inwestorów nie znalazły nabywców. Zarząd uważa, że to dlatego, że największy wierzyciel - Inwestycje II - wbrew obietnicom zrezygnował z udziału w subskrypcji. W drugiej ofercie Bytom sprzedał ponad 280 tys. papierów po 12 zł, z czego 150 tys. objęły fundusze spod znaku ING, a resztę inwestorzy giełdowi. Wyniki subskrypcji byłyby, jak ocenia zarząd, lepsze, gdyby nie spór z Inwestycjami II i wniosek o uchylenie układu Bytomia z wierzycielami. Niedawno inwestycje otrzymały jednak zaległe raty i spór wygasł. W sumie wartość wszystkich tegorocznych emisji sięgnie - zakładając, że ostatnia w pełni się powiedzie - około 14 mln zł. Tyle samo warta byłaby pierwsza oferta, gdyby w całości została kupiona.
Wczoraj kurs Bytomia wzrósł o 0,8%, do 11,9 zł.