Reklama

Niepewny wzrost

Niskie obroty, spadająca zmienność notowań i rosnący WIG20 - taki jest obraz rynku na początku grudnia. Zainteresowanie inwestorów budzą średnie i mniejsze spółki, czego efektem są rekordy MIDWIG i WIRR. Wygląda na to, że do końca roku mamy już "pozamiatane".

Publikacja: 03.12.2005 07:32

Po dwóch miesiącach WIG20 zanotował nowe maksimum w długoterminowym trendzie wzrostowym. To była najdłuższa taka przerwa od lipca tego roku. Indeks największych spółek kończy trzeci kolejny rok przynajmniej 20-proc. zwyżką i nikomu chyba nie zależy, żeby tę sytuację zmienić. Na stopy zwrotu w walutach obcych znaczący wpływ ma umacniający się amerykański dolar. Roczna zmiana WIG20 wyrażona w tej walucie obniżyła się pod koniec listopada do 20% i była bardzo blisko najniższego w ostatnich trzech latach poziomu. Od kilku dni ponownie wzrasta. Jeśli amerykańscy inwestorzy porównują ją z 6-proc. wzrostem S&P 500 w ostatnich 12 miesiącach, to sytuacja na naszej giełdzie będzie jawić im się jako hossa. Roczna zmiana WIG20 w euro od ponad trzech miesięcy utrzymuje się w przedziale 30-50%. To również stanowi argument za trzymaniem polskich akcji w portfelach. Niższe w ostatnim czasie obroty papierami największych spółek pokazują jednocześnie, że zagraniczni inwestorzy raczej powstrzymują się przed powiększaniem zaangażowania na naszym rynku. Być może piątkowa sesja stanowi przełom w tej kwestii.

KGHM i spółki drugiego planu

Piątkowy wzrost wydłużył serię kolejnych wzrostowych sesji do ośmiu, w czasie których indeks WIG20 zyskiwał średnio każdego dnia ok. 0,5%. Wartość wskaźnika rosła tak wolno, bo część akcji idzie w górę bardzo opornie. Tylko w odniesieniu do części firm można z całą stanowczością stwierdzić, że znajdują się w średnioterminowych trendach wzrostowych. W tej grupie liderem jest przede wszystkim KGHM, któremu sprzyjają rosnące notowania miedzi. Zagadką pozostaje, jak duży wpływ na zwyżkę surowca ma wygasająca w grudniu ogromna krótka pozycja (opiewająca na 100-200 tys. ton), którą miał otworzyć trader chińskiego Biura Rezerw Państwowych. Ponieważ pozycja otwarta została w kwietniu, kiedy tona miedzi notowana była o 1 tys. USD niżej, inwestycja ta wiąże się z ogromną stratą. Spekulacje, że Chińczycy zajmować będą długie pozycje, żeby pokryć feralną inwestycję, podbija kurs miedzi. Oprócz KGHM rosną przede wszystkim kursy spółek z drugiego planu - rekordy cenowe biją akcje BRE Banku, BZ WBK, Lotosu, Netii i TVN.

Wobec słabszego zachowania PKN Orlen, który od ponad miesiąca utrzymuje się w trendzie bocznym i ogranicza pozytywny wpływ KGHM na wartość WIG20, decydujące dla dalszej koniunktury wydaje się zachowanie akcji banków. W bieżącym tygodniu doszło w tej grupie spółek do przełomu - indeks WIG Banki zakończył czterotygodniową konsolidację wybiciem w górę. Zwyżka ma jednak podobne wady, jak w przypadku WIG20 - jest mało dynamiczna. Ten fakt przesądza o tym, że ostatniej konsolidacji nie traktowałbym jako formacji flagi, która praktycznie "gwarantowałaby" osiągnięcie przez indeks branżowy nowego historycznego maksimum. W tej sytuacji pokonanie wrześniowego szczytu, który zbudowany został przy wysokim wolumenie, stoi pod znakiem zapytania. Podobnie jak w przypadku KGHM mamy w branży bankowej do czynienia z działaniem jednorazowego czynnika, którego wpływ trudno oszacować. Atmosferę spekulacji podgrzewa brak decyzji nadzoru bankowego w sprawie przejęcia kontroli przez UniCredito nad BPH. Jej wydanie praktycznie przesądziłoby o połączeniu BPH z Pekao.

WIG20 - bez sygnałów

Reklama
Reklama

zakończenia

Niewielka dynamika, z jaką rośnie WIG20, oraz spadek obrotów sprawiają, że zwyżka sprawia wrażenie mało trwałej. Głównym punktem oporu wciąż pozostaje razem z przełamaną w połowie października wzrostowa linia trendu, wierzchołek z 3 października. W piątek wartość WIG20 początkowo przekroczyła osiągnięte na zamknięcie 3 października 2564,9 pkt, po czym nastąpił kilkunastopunktowy spadek. To dość dobrze obrazuje postawę inwestorów wobec akcji największych spółek - kupować, ale nie wtedy, kiedy ceny rosną. Dlatego oczekują utrzymania WIG20 na granicy tendencji wzrostowej i horyzontalnej, pomimo piątkowego rekordu.

Najważniejszym czynnikiem, który może to zmienić (oprócz wielokrotnie wspominanej w tej rubryce rentowności obligacji na rynkach rozwiniętych) wydaje się ropa naftowa. Notowania surowca spadały w ostatnich trzech miesiącach, ale wygląda na to, że podjęta zostanie próba powrotu do długoterminowego trendu wzrostowego. Po zbudowaniu krótkoterminowej konsolidacji w obszarze 54-56,5 USD notowania gatunku Brent są blisko wybicia. Ten fakt, razem ze zwyżką notowań MOL (spółka może wykupić własne akcje znajdujące się w rękach węgierskiego Skarbu Państwa, co przekreśla wcześniejszy pomysł sprzedaży ich na rynku), może pchnąć w górę kurs PKN. Przedsmak takiego scenariusza stanowi zamknięcie piątkowej sesji na 62 zł. Razem z KGHM wpływ tej spółki na wartość WIG20 sięga 30%.

Brak emocji, wyrażany niższą zmiennością, który towarzyszy notowaniom największych spółek, w połączeniu z utrzymującą się ujemną bazą (choć znacznie wyższą niż w trakcie budowania październikowego wierzchołka), są argumentami, które w mojej opinii przemawiają przeciw spadkowi notowań. Pewnie bez fajerwerków, ale w dobrej kondycji doczekamy nowego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama