Po jedenastu miesiącach tego roku na szczególną uwagę zasługują kontrakty terminowe na akcje. Tutaj dynamika wzrostu wolumenu jest największa. Dotychczas osiągnął on poziom 159 tys. sztuk, podczas gdy w rekordowym dotychczas roku 2003 wynosił 93 tys. W ostatnich tygodniach największym zainteresowaniem w tej grupie instrumentów cieszą się kontrakty terminowe na akcje KGHM. W listopadzie wolumen obrotu nimi przekroczył 4,5 tys. instrumentów, a po piątkowej sesji otwartych było 1239 pozycji.
W ślad za ceną miedzi
Posiadacze długich pozycji w kontraktach na KGHM mają twardy orzech do zgryzienia. Z formacji flagi, która kształtowała się przez drugą połowę października, można było wnioskować, że po jej opuszczeniu kurs dotrze do 54,5 zł. Tak też się stało. W piątek kurs rósł nawet powyżej tego poziomu - sesja zakończyła się na wysokości 55,9 zł. Silny trend wzrostowy przekłada się jednak na coraz większe wykupienie rynku, które prędzej, czy później sprowadzi solidną korektę. Pokusa realizacji zysku może więc być duża, ale z drugiej strony, dlaczego sprzedawać na rosnącym rynku?
Na razie motorem napędowym hossy jest cena miedzi (głównego surowca KGHM). W ostatnim czasie cena tony tego surowca w dostawie za trzy miesiące konsekwentnie wspina się na nowe, rekordowe poziomy. W piątek wynosiła 4372 dolary - 12% więcej niż miesiąc temu i 43,5% więcej niż pół roku temu. Wykupienie rynku jest już bardzo duże, a w ostatnich tygodniach notowania dodatkowo podsycała informacja o gigantycznej krótkiej pozycji otwartej przez Liu Qibinga - pracownika chińskiego Narodowego Biura Rezerw (SRB), który wkrótce po otwarciu tej pozycji "zniknął". Jeszcze w środę Reuters powołując się na źródła w Londynie i w Chinach, informował, że Liu sprzedawał kontrakty futures oraz inne pozagiełdowe derywaty. Tylko w przypadku tych drugich miał się zobowiązać do dostawy pod koniec grudnia ponad 300 tys. ton miedzi (pozycja ta podobno została zmniejszona już do 170-180 tys. ton). Inwestorzy na wieść o tym zaczęli kupować miedź, wierząc, że SRB nie posiada wystarczających rezerw, aby zrealizować zobowiązania swojego pracownika, co byłoby równoznaczne z koniecznością dokupienia surowca na rynku.
TechWIG coraz wyżej