Opublikowane niedawno raporty firm pośredniczących w obrocie nieruchomościami wskazują jednoznacznie - w III kwartale odsetek niewynajętych biur spadł w stolicy do 9,29%. Według analityków CB Richard Ellis to efekt niewielkich inwestycji. Od lipca do końca sierpnia w Warszawie oddano budynki o powierzchni tylko 23,1 tys. m2. Jedynie dwa z nich (Deloitte House i siedziba francuskiej firmy farmaceutycznej Servier) przekroczyły 7 tys. m2.
Jeszcze "ciaśniej" jest w innych miastach Polski. Najbardziej we Wrocławiu - gdzie wskaźnik powierzchni niewynajętej wyniósł zaledwie 4% (szacunki Colliers). Sytuacja może się tam jednak poprawić, jako że wiele deweloperów planuje zakończenie inwestycji w 2006 r. O 1 pkt proc. zmalał odsetek pustostanów w Poznaniu. Więcej nieużywanych biur pojawiło się tylko w Łodzi (z 5,4% do 7,2%). To m.in. efekt słabego wynajmu powierzchni w niedawno oddanym biurowcu i centrum handlowym Orange Plaza.
CB Richard Ellis ocenia, że do końca tego roku w stolicy przybędzie jeszcze 50 tys m2 powierzchni biurowej. Tyle tylko, że inwestorom coraz trudniej decydować się będzie na nowe przedsięwzięcia. Warszawskie stopy kapitalizacji (wskaźnik zwrotu zaangażowanego kapitału) - około 7% - są i tak jednymi z najniższych w tym rejonie Europy. Analitycy prognozują, że mogą one spaść jeszcze do 6%. W takiej sytuacji deweloperzy coraz częściej mogą się rozglądać za okazjami do inwestowania w innych miastach Polski.