Reklama

Mobius: czas Chin

Hongkong i Chiny to teraz najlepsze miejsca do kupowania akcji - przekonuje guru inwestowania na rynkach wschodzących Mark Mobius.

Publikacja: 05.12.2005 08:31

Mobius zarządza 17 mld USD ulokowanymi w funduszach Franklin Templeton. Od lat kupuje i sprzedaje także akcje polskich spółek.

W tej chwili jego faworytami są jednak Chiny i Hongkong. - Z powodu perspektyw dotyczących pierwotnych ofert publicznych - stwierdził Mobius w wywiadzie dla Bloomberg News. Dodał, że za sprawą ofert akcji z zagranicy napływa ogromna góra pieniędzy. To zawsze pomaga koniunkturze.

W tym roku chińskie spółki za pośrednictwem giełd zebrały już 19,5 mld USD. Rekordzistą jest China Construction Bank, który sprzedał papiery za 9,2 mld USD. To była największa emisja akcji na świecie od 5 lat. Od debiutu w Hongkongu pod koniec października akcje banku zdrożały o 8,5%.

Już w pierwszym kwartale przyszłego roku szykuje się kolejna megaemisja. Na giełdę wybiera się Bank of China, drugi co do wielkości bank za Wielkim Murem (China Construction jest trzeci na rynku).

- Tu w Hongkongu, mogę kupować akcje świetnych chińskich spółek - powiedział Mobius, nie ujawniając jednak konkretów. Indeks giełdy w Hongkongu Hang Seng zyskał w tym roku 6,8%, a zwyżkom przewodziły akcje dwóch spółek rodem z Chin - Lenovo i China Mobile. Ich kurs wzrósł odpowiednio o 67 i 51%. Lenovo zasłynęło przejęciem działu pecetów od IBM i wyrasta na komputerowego giganta. China Mobile jest zaś globalnym liderem wśród operatorów komórkowych, jeśli chodzi o liczbę obsługiwanych abonentów.

Reklama
Reklama

Zdecydowanie słabiej wypadają indeksy giełd w samych Chinach - w Szanghaju i Shenzen. Najważniejszy wskaźnik pierwszej, większej spadł w tym roku aż o 14%. Powodem są wciąż istniejące, choć powoli znoszone ograniczenia w kupowaniu akcji przez zagranicznych inwestorów.

Zdaniem Mobiusa, rynki w Chinach zaczną radzić sobie zdecydowanie lepiej, gdy menedżerowie zagranicznych funduszy będą mogli kupować tam więcej akcji notowanych w lokalnej walucie. Dobry przykład to wydane 30 listopada pozwolenie dla Citigroup dotyczące zainwestowania dodatkowych 150 mln USD w denominowane w juanach akcje i obligacje. Dzień po ogłoszeniu decyzji przez chińskie władze indeks Shanghai Composite wspiął się o 0,5%.

Jeśli chiński rynek kapitałowy dostosuje się do tempa rozwoju gospodarki, giełdy czeka niesamowity boom. Przez ostatnie dziesięć lat tempo wzrostu PKB wynosiło średnio 8,7% rocznie, co sprawiło, że produkt krajowy Chin się potroił.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama