Reklama

Ryzyko niższej konsumpcji

Depozytów ludności jest więcej niż wynika z publikowanych co miesiąc przez NBP danych na temat podaży pieniądza. Różnica sięga 20 mld zł. Jednocześnie ich wzrost jest "zawyżany" przez szybko rosnące depozyty małych firm i rolników. To może oznaczać mniejszą dynamikę konsumpcji.

Publikacja: 06.12.2005 07:26

Według informacji na temat wielkości podaży pieniądza wartość depozytów gospodarstw domowych od kilku miesięcy nieznacznie przekracza 200 mld zł. To dane uwzględniające środki zebrane zarówno przez banki, jak i system spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Z innych danych banku centralnego wynika jednak, że w samych bankach oszczędności gospodarstw domowych przekraczają 218 mld zł.

Nie tylko konsumenci

Skąd różnica? W danych dotyczących podaży pieniądza nie są uwzględniane depozyty składane na okres przekraczający dwa lata, a więc np. popularne kilka lat temu "lokaty antypodatkowe", a także środki znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, gdzie klient nie deklaruje, jak długo będzie oszczędzał. Ta kategoria zyskuje ostatnio na popularności. Tego typu rachunki aktywnie promuje np. ING Bank Śląski.

W danych o podaży pieniądza w kategorii gospodarstwa domowe ujmuje się zarówno osoby prywatne, jak i najmniejsze firmy (zatrudniające do 9. osób) oraz rolników. Jak się okazuje, dzięki tym dwóm grupom obraz oszczędności indywidualnych klientów banków jest wyraźnie lepszy niż gdyby brać pod uwagę wyłącznie osoby nieprowadzące działalności gospodarczej.

Mniejsze wydatki?

Reklama
Reklama

W październiku depozyty bankowe gospodarstw domowych były o 3,1% wyższe niż przed rokiem. Ale w przypadku osób prywatnych wzrost nie przekraczał 2%, podczas gdy osoby prowadzące działalność gospodarczą miały na rachunkach 11,4 mld zł, o 24% więcej niż rok wcześniej. W przypadku rolników indywidualnych przyrost przekraczał 43% (mieli 3,1 mld zł).

"Oszczędności" małych firm zwiększają się dzięki osiąganym przez nie dobrym wynikom finansowym. Przyrost depozytów rolniczych to zaś efekt dopłat bezpośrednich z Unii Europejskiej. Należy się spodziewać, że w ich przypadku od grudnia, kiedy zaczyna się kolejna tura wypłat, znów będziemy mieli do czynienia ze znacznym przyrostem.

- Fakt, że depozyty ludności rosną, jest korzystny, bo świadczy o większych dochodach i o dobrych perspektywach dla popytu konsumpcyjnego. Oczywiście, jeśli ten przyrost depozytów jest niższy, to oznacza, że popyt może rosnąć w nieco mniejszym stopniu - ocenił Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Według niego, w IV kw. popyt konsumpcyjny będzie o 3,3% większy niż przed rokiem. W poprzednich trzech miesiącach realny wzrost spożycia indywidualnego wyniósł 2,7%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama