Strategie funduszy hedgingowych nie poddają się sztywnym podziałom. Elastyczność inwestycyjna sprawia, że można raczej mówić o pewnych wspólnych cechach strategii stosowanych przez różne fundusze. Wszelkie podziały odbywają się na zasadzie umowności. Wśród najczęściej wykorzystywanych stylów czy kierunków inwestowania znajdują się np. long/short equity i global macro. Strategie typu makro opierają się na przewidywaniu rozwoju światowych trendów gospodarczych i takich wskaźników, jak stopy procentowe czy inflacja. Zamiast oceniać adekwatność wyceny pojedynczej spółki, zarządzający robi to w odniesieniu do całych klas aktywów, najczęściej tych najbardziej płynnych. Może to oznaczać na przykład arbitraż walutowy albo operacje na kontraktach terminowych na wartość indeksów giełdowych w jakimś rejonie świata. Ponieważ bardzo płynne rynki charakteryzują się na ogół o wiele większą efektywnością, strategia makro polega nie tyle na wykorzystywaniu nieefektywności rynku, co na przewidywaniu dynamiki cen. Znanym przykładem takiej strategii były spekulacje George?a Sorosa z początku lat 90., zmierzające do dewaluacji funta szterlinga. Inny popularny styl inwestowania to long/short equity. Polega na kupnie akcji niedowartościowanych przy jednoczesnej krótkiej sprzedaży walorów spółek przeszacowanych pochodzących z tego samego sektora. Szacuje się, że do funduszy tego typu trafia około 25-30% aktywów. Fundusze long/short equity stanowią grupę bardzo niejednorodną, o różnej ekspozycji na ryzyko rynku i różnej wysokości stosowanej dźwigni. Niektórzy zarządzający stosują przeważenie na długich pozycjach, inni na krótkich albo zachowują się neutralnie wobec rynku.
Sztuka doboru akcji
Na tym nie koniec różnorodności. Samo kupowanie akcji może bowiem rządzić się różnymi prawami. Jest to naturalnie cechą charakteryzującą cały świat inwestorów giełdowych, a więc zarówno inwestorów tradycyjnych, zainteresowanych wyłącznie zajmowaniem długich pozycji na akcjach, jak i funduszy hedgingowych, których strategie inwestycyjne są znacznie bardziej zróżnicowane. Jedną z podstawowych szkół inwestowania jest, jak wiadomo, szkoła Warrena Buffetta, opierająca się na analizie fundamentalnej. Buffett podkreśla rolę dokładnego badania spółki, które prowadzi do określenia jej wartości. Porównanie uzyskanej wyceny z wyceną rynkową prowadzi inwestora do wniosku, czy inwestycja jest opłacalna, czy nie. Towarzyszy temu przekonanie o efektywności rynku, który prędzej czy później ustali "właściwą" cenę akcji na podstawie dostępnych informacji o spółce. Kluczem do sukcesu jest tu zdobycie informacji przed innymi i właściwe jej wykorzystanie. Inną szkołą inwestowania, która powstała jako konkurencyjna wobec tej, która odnosi się do metody fundamentalnej, jest szkoła techniczna. Reprezentują ją takie nazwiska, jak Bernard Baruch, William O?Neil, Nicolas Darvas czy Jesse Livermore. Według wymienionych analityków, których rynek poznał przede wszystkim jako świetnych, osobistych doradców inwestycyjnych, kluczowa dla podjęcia dobrej decyzji inwestycyjnej jest obserwacja i umiejętność oceny trendów, którym podlegają kursy akcji.
Inwestuj zgodnie z trendem
Jesse Livermore, słynny, nieżyjący już praktyk szkoły trendu, podsumowuje w swojej książce zasady inwestowania, którymi kierował się w grze na giełdzie. Te wybrane zasady, mimo że nie oddają całej logiki szkoły Livermore?a, wskazują, jak dużą wagę ten fan "filozofii trendu" przykładał do obserwacji i analizy zachowań kursów giełdowych. Oto one:
l Ustal ogólny trend rynkowy.