Reklama

Premier: Brytyjska propozycja budżetu UE jest nie do przyjęcia

Warszawa, 07.12.2005 (ISB) - Brytyjska propozycja budżetu Unii Europejskiej (UE) na lata 2007-2013 jest nie do przyjęcia, gdyż łamie zasadę solidarności i nierównomiernie rozkłada obciążenia na kraje UE, powiedział na środowej konferencji prasowej premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Publikacja: 07.12.2005 16:23

"Ta propozycja prezydencji brytyjskiej jest dla Polski nie do przyjęcia z dwóch powodów, po pierwsze dlatego, że łamie zasadę solidarności i nierównomiernie rozkłada obciążenia, i z drugiej strony dla samej Polski przedstawia budżet niewystarczający do tego, żeby zrealizować gonitwę za innymi krajami Unii Europejskiej" - powiedział na konferencji prasowej Marcinkiewicz.

Działania rządu premiera Marcinkiewicza mają pełne poparcie prezydenta Rzeczpospolitej Aleksandra Kwaśniewskiego.

"Apelujemy i zwracamy się do wszystkich krajów, które wraz z Polską wchodziły do Unii Europejskiej, abyśmy współpracowali w tych najbliższych kilkunastu dniach, dlatego że tu nie może zwyciężyć myślenie egoistyczne" - powiedział na konferencji Kwaśniewski.

"Jesteśmy przekonani, że ta propozycja złożona przez Wielką Brytanię dzisiaj nie jest propozycją do zaakceptowania przez wszystkie nowe kraje członkowskie Unii Europejskiej i że powinna być zmieniona, pójść w stronę propozycji, które są przez nas formułowane i liczymy, że w tej mierze nowe kraje będą mówić głosem wspólnym" - dodał.

Wcześniej Marcinkiewicz mówił, że Polska liczy na poprawienie brytyjskiej propozycji budżetu Unii Europejskiej (UE) na lata 2007-2013, ponieważ obecną jej wersję uważa za bardzo złą, ale nadzieje na poprawę są coraz mniejsze. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobne jest ustalanie przez UE corocznych budżetów zamiast sześcioletniego.

Reklama
Reklama

Przedstawiona w weekend propozycja przez sprawującą w tym półroczu prezydencję w UE Wielką Brytanię zakłada obniżenie wydatków UE o 14 mld zł do 847 mld euro, czyli do 1,03% Produktu Narodowego Brutto (PNB) Unii z 1,06% w poprzedniej propozycji, złożonej przez Luksemburg. Wydatki przeznaczone na Polskę (podobnie jak na pozostałe dziewięć nowych członków) zostałyby obniżone w największym stopniu - o 5,3 mld euro w przypadku funduszy strukturalnych i o 800 mln euro w przypadku środków na rozwój wsi.

Jak podkreślił wcześniej premier, w ten sposób "zasada solidarności została złamana", bo tylko część krajów ma ponosić koszty rozszerzenie, "co jest sytuacją nie do przyjęcia".

Inne propozycje Brytyjczyków - zmniejszenie udziału własnego do 15% z 20% w projektach finansowanych przez UE oraz przedłużenie okresu ich rozliczenia do trzech lat - premier uznał za pozytywne, ale niewystarczające.

Ostateczne decyzje w sprawie unijnego budżetu mają zapaść na szczycie UE 15 i 16 grudnia w Brukseli.(ISB)

bas/qk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama