Czwartkowy handel na rynku długu przebiegał ponownie dość spokojnie, ale czuć, że powiewa już chłodem. Podczas wczorajszej sesji ceny obligacji spadły, choć odbywało się to w żółwim tempie. Rentowność papierów dwuletnich OK1207 osiągnęła wczoraj 4,87%, pięcioletnich DS1110 i dziesięcioletnich DS1015 - 5,27%. W tym czasie rynki bazowe zachowywały się natomiast bardzo dobrze. Dochodowość 10-letnich niemieckich bundów spadła bowiem do poziomiu 3,35%, czyli najniżej od półtora miesiąca.

Zniżki nad Wisłą miały więc głównie wewnętrzne przyczyny. Jedną z nich może być przyszłotygodniowa aukcja zamiany. Należy się spodziewać, że Ministerstwo Finansów zechce wykorzystać stosunkowo jeszcze dobrą koniunkturę i skoncentruje się na tym, ile sprzedać, a nie za ile. Z drugiej strony będzie to jedyna okazja w tym miesiącu do nabycia bezpośrednio od emitenta obligacji stałokuponowych, co w sposób naturalny powinno generować duży popyt.

W czwartek ponownie doszło do wyprzedaży długu na Węgrzech. Obniżony rating kredytowy oraz stosunkowo mały popyt na wczorajszej aukcji spowodowały, że papierami

3-letnimi handlowano z rentownością dochodzącą do poziomu 7,10%.