Nie notowane dotąd obroty instrumentami pochodnymi są efektem silnych trendów i dużej zmienności kursów, z czym mieliśmy do czynienia w ostatnich miesiącach. Co ważne, oprócz inwestorów, którzy w obliczu możliwości dużego zarobku zwiększali swoje zaangażowanie, na rynku pojawiali się nowi gracze.
Kontrakty terminowe
na indeksy
Indeksowe kontrakty terminowe na GPW to właściwie tylko kontrakty na indeks WIG20. Wprawdzie notowane są także futuresy na MIDWIG i TechWIG, ale mają one znikomy udział w łącznych obrotach. Po 11 miesiącach wolumen obrotu kontraktami na WIG20 wyniósł prawie 4,8 mln sztuk (to 16,5% więcej niż w rekordowym 2003 r.). Do końca roku przekroczy 5 mln instrumentów. Za sprawą wysokich notowań indeksu prawie 100% w stosunku do 2003 r. wzrosła wartość obrotów. Te w ostatnich miesiącach regularnie przekraczają 1 mld zł na sesję (liczone podwójnie), co oznacza, że często są nawet ponad dwukrotnie większe niż na rynku kasowym. Taka relacja wskazuje, że łatwiej jest zawierać transakcje na rynku terminowym niż analogiczne na kasowym. A w dodatku handel kontraktami jest znacznie tańszy niż akcjami. Nie dziwi więc, że inwestorzy zawierają tu coraz więcej transakcji (średnio na sesję w 2005 r. realizowanych jest ich około 5,76 tys., podczas gdy w rekordowym 2003 r. było ponad 1 tys. mniej).
Po dużych obrotach (jak na tę klasę pochodnych) kontraktami terminowymi na indeks MIDWIG z pierwszej połowy 2004 r. nie ma już śladu. Tegoroczny wolumen wyniesie około 2,5 tys. instrumentów i będzie stanowił zaledwie 10% zeszłorocznego. Podobnym wynikiem, jak w 2004 r., ten rok zakończą kontrakty terminowe na indeks TechWIG (ponad 7 tys. sztuk).