NWZA zbierze się 20 grudnia. W porządku obrad znalazły się m.in. zmiany w radzie nadzorczej. Są potrzebne, bo niedawno powołany prezes funduszu, Bogdan Kryca, przeszedł do zarządu z nadzoru. Ponadto w czwartek rezygnację z pracy w radzie złożył Piotr Rymaszewski. Inaczej niż poprzednim razem, do roszad dojdzie nie w głosowaniu grupami, ale w zwykłym trybie.

Najważniejszym punktem w porządku obrad jest zatwierdzenie umowy o zarządzanie majątkiem NFI. Do października tę - bardzo intratną wtedy - funkcję pełniło KP Konsorcjum, którego pakiet 49,9% udziałów przeszedł niedawno za 8 mln zł z rąk Banku Handlowego w ręce Copernicus Finance. Teraz - jak wynika z projektów uchwał - zarządcą miałaby zostać firma KP Capital. Jej nazwa sugeruje związki z KP Konsorcjum i Copernicusem. - Chodzi o wskazanie, że zachowujemy pewną ciągłość, że jest to w jakimś sensie kontynuacja tego, co robiło KP Konsorcjum i co rynek już zna - tłumaczy nam Piotr Rymaszewski, dawniej m.in. prezes KP Konsorcjum i Octavy. Jak się dowiedzieliśmy, P. Rymaszewski jest także prezesem i właścicielem nowo powołanej spółki KP Capital. Jakie będą warunki współpracy nowej firmy zarządzającej z funduszem? Miesięczne ryczałtowe wynagrodzenie dla zarządcy ma wynosić 18 tys. euro.

Jak informowaliśmy, NWZA ma poznać także strategię funduszu wobec najważniejszego przedsiębiorstwa w portfelu NFI - Legnickiej Development, budującej galerię handlową we Wrocławiu. Zapewne fundusz nie powie na ten temat wiele więcej niż w oficjalnych komunikatach. - To jest pewien proces. Chcemy opowiedzieć akcjonariuszom, jak przebiega, jak postępuje. O tym, że odbywamy liczne spotkania z przedstawicielami banków, że niektóre komitety kredytowe wyraziły już zgodę na finansowanie tego projektu, a inne jeszcze nie lub zgodziły się warunkowo - mówi prezes Kryca.

NWZA przypada w ciekawym momencie. Jak informowaliśmy, w akcjonariacie NFI doszło do głębokich przetasowań. W gronie największych inwestorów pojawiła się bliżej nieznana firma Yorktown Trust z pakietem 25%, ale zamierza zmniejszyć udział. Z drugiej strony, grupa Elliott wyrosła już oficjalnie na największego udziałowca funduszu i w związku z przekroczeniem progu 33% akcji i głosów zamierza ogłosić wezwanie. Musi zaoferować przejęcie co najmniej takiego samego pakietu. - Zarządowi nic nie wiadomo na temat planów akcjonariusza. Ale zgodnie z przepisami, w grę wchodzi trzymiesięczny termin na ogłoszenie wezwania. Manchester Securities Corporation (podmiot zależny od Elliotta - red.) zawsze skrupulatnie przestrzega prawa - mówi prezes Kryca.

Wygląda więc na to, że Octava jest lub będzie całkowicie pod kontrolą Elliotta. To tłumaczy, dlaczego tym razem zmiany w radzie mogą się odbyć w głosowaniu większościowym, a nie grupami.