Reklama

Giełda ponownie mówi "nie"

Australijski bank inwestycyjny Macquarie oferuje 1,48 mld funtów (2,6 mld USD) za przejęcie giełdy w Londynie. - To jakaś kpina - odpowiada London Stock Exchange.

Publikacja: 10.12.2005 06:29

Australijczycy poinformowali, że są gotowi dać 580 pensów w gotówce za każdą akcję londyńskiej giełdy. Tymczasem notowania walorów przekraczają teraz 600 pensów - w piątek rano płacono za nie 607 pensów, w czwartek były jeszcze o 5 pensów droższe.

Giełda zareagowała bardzo ostro. "Stanowczo odrzucamy tę kpiarską propozycję, która zaniża wartość spółki i której brakuje jakiejkolwiek strategicznej i ekonomicznej wiarygodności" - ogłosiły władze London Stock Exchange w komunikacie.

Zdaniem analityków, oferta Australijczyków to tylko próbny balon. - Dzięki niej chcą zyskać nieco czasu. Oferta pokazuje, że są zdeterminowani co do zakupu. Byłbym zdziwiony, gdyby nie powrócili z lepszą propozycją - powiedział agencji Bloomberga Justin Bates z domu maklerskiego Numis Securities w Londynie.

Bank Macquarie, który po raz pierwszy zasygnalizował chęć przejęcia największej giełdy na Starym Kontynencie w połowie sierpnia, miał czas na złożenie oferty do połowy grudnia. Swoją niską propozycję uzasadnił tym, że akcje LSE są notowane powyżej ich rzeczywistej wartości właśnie ze względu na spekulacje dotyczące przejęcia giełdy. Od czasu gdy Australijczycy latem ogłosili swoje zamiary, akcje zdrożały o 11%. W całym roku zyskały już 48%. Inwestorzy zaczęli je kupować, gdy na przełomie zeszłego i tego roku przejęciem giełdy zainteresowali się jej najwięksi europejscy konkurenci - niemiecka Deutsche Boerse i sojusz Euronext, do którego wchodzą m.in. parkiety z Paryża i Amsterdamu.

Zeszłej zimy Niemcy proponowali za akcje LSE po 530 pensów, czyli 1,3 mld funtów. Mimo że było to więcej od ówczesnej wyceny rynkowej londyńskiego parkietu, władze LSE dwukrotnie stanowczo powiedziały Niemcom, że dziękują za tak niską ofertę. Teraz odrzuciły także propozycję Australijczyków.

Reklama
Reklama

Wciąż nie jest pewne, kiedy - jeśli w ogóle - swoją propozycję przedstawi Euronext. Spekuluje się między innymi, że alians nie zaproponuje gotówki, lecz stworzenie nowego holdingu, którego akcje objęliby dotychczasowi udziałowcy obu instytucji. Dzięki takiemu rozwiązaniu akcjonariusze LSE mogliby dalej czerpać korzyści z rozwoju londyńskiej giełdy. Wciąż też nie wiadomo, czy do gry nie powróci Deutsche Boerse. Media w Wielkiej Brytanii spekulują również, że Londyn wybierze współpracę ze skandynawskim sojuszem giełd OMX (m.in. rynki w Sztokholmie i Helsinkach). Możliwych scenariuszy dla przyszłości London Stock Exchange jest więc wiele.

Nobel, lotniska i autostrady

Bank Macquarie w tym roku zainwestował w Europie m.in. w BBC Broadcast, wydawcę książek telefonicznych YBR Group i wytwarzającą materiały wybuchowe spółkę Dyno Nobel. 19 notowanych publicznie i zarządzanych przez bank funduszy inwestycyjnych dokonało w tym roku już co najmniej 50 przejęć o wartości prawie 12 mld USD. Do ich aktywów należą m.in. port lotniczy w Brukseli i autostrada Chicago Skyway.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama