Dodała, że ok. 1/3 Polaków w wieku produkcyjnym czerpie dochody z pracy. Jej zdaniem, taka sytuacja uniemożliwia przeprowadzenie gruntownej reformy finansów publicznych.
"Bez zwiększenia liczby osób pracujących nie udźwigniemy reformy finansów publicznych. Nie widzę możliwości, by prostymi środkami doprowadzić do poprawy sytuacji" - powiedziała członek RPP.
"Na zwiększenie wydatków publicznych nas nie stać" - podkreśliła.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), wskaźnik zatrudnienia wzrósł do 44,6% na koniec drugiego kwartału 2005 roku z 44,1% kwartał wcześniej.
Wasilewska-Trenkner powiedziała także, że koszty dodatku wypłacanego osobom o niskich dochodach w przypadku urodzenia dziecka, tzw. becikowego, choć na razie małe, mogą rosnąć w kolejnych latach.