W poniedziałek Beef-San złożył w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie wniosek o wyznaczenie biegłego rewidenta. Ma zbadać sprawozdania zarządu o przedmiocie wkładu niepieniężnego. Beef-San zamierza przejąć wszystkie udziały w AJPI z Mysłowic za akcje serii E. AJPI to jedna z firm Lucjana Pilśniaka, założyciela Zakładów Mięsnych Mysław (mają ponad 13% Beef-Sanu).

To, ile akcji serii E ostatecznie wypuści spółka, będzie zależało od wyceny przejmowanej firmy i ceny emisyjnej. - Nie mogę zdradzić wartości oferty. Będzie spora. AJPI to duża spółka. Ma nowoczesny zakład rozbioru. Zajmuje się też handlem hurtowym i detalicznym - mówi Jerzy Biel, prezes Beef-Sanu. Grupa firm L. Pilśniaka (w tym AJPI) ma do 250 mln zł przychodów rocznie. Beef-San po 9 miesiącach poniósł 1,5 mln zł straty, przy 13,4 mln zł sprzedaży.

Giełdowa spółka chce też pozyskać pieniądze na rozwój. Szykuje więc emisję akcji serii F. - Te walory będą przeznaczone dla inwestorów kwalifikowanych, czyli dla instytucji. Już niedługo podamy projekty uchwal na walne i będzie więcej szczegółów - mówi prezes Biel. NWZA, które zajmie się emisjami dwóch serii akcji, planowane jest na przełom stycznia i lutego.

Czy wczorajszy wzrost kursu świadczy o przecieku informacji. - Ja to wykluczam. Nie kupowałem akcji - zapewnia prezes Biel.