Od początku poniedziałkowych sesji na giełdach europejskich utrzymywała się zwyżka notowań. Jednak w dalszej części dnia przyhamowało ją wzmocnienie euro wobec dolara pod wpływem rozważań dotyczących polityki pieniężnej USA. Zdaniem ekspertów, Zarząd Rezerwy Federalnej podniesie wprawdzie dzisiaj, po raz trzynasty z rzędu, stopy procentowe, ale jednocześnie uzna, że obecna polityka nie sprzyja ożywieniu gospodarki, co może sugerować jej rychłą zmianę.
Mocniejsze euro pobudziło spadek notowań firm uzależnionych od eksportu do USA. Najbardziej staniały akcje Daimlera Chryslera, który sprzedaje tam około 45% aut, spółki GKM - producenta części dla Ford Motor, oraz wytwórcy kosmetyków L?Oreal. Szczególnie wyraźny, 15-proc. spadek notowań odnotowała spółka biotechnologiczna Actelion, gdyż skuteczny okazał się konkurencyjny dla jej lekarstwa środek przeciwko nadciśnieniu. Walory jego producenta - amerykańskiej firmy Myogen - wzrosły w Nowym Jorku aż o 45%.
Dodatkowo nastroje inwestorów pogorszyły wyższe ceny ropy naftowej. Na tym tle korzystnie wypadła zwyżka notowań Vivendi i TF1, które chcą połączyć jednostki telewizyjne, oraz sieci domów towarowych Marks & Spencer - dzięki podniesieniu rekomendacji z neutralnej do "powyżej rynku" przez Morgan Stanley.
Na Wall Street, oprócz spodziewanej zmiany nastawienia banku centralnego USA, zwyżce indeksów sprzyjały nadzieje na nową falę przejęć. Wywołała ją wiadomość prasowa o możliwości zakupu Burligton Resources przez koncern naftowy ConocoPhillips, która zwiększyła atrakcyjność firm paliwowych.
Tymczasem w sektorze high-tech zyskały na wartości papiery wyszukiwarki internetowej Google, która liczy na większe wpływy z reklam i ma być włączona do indeksu Nasdaq 100. Zdrożały też akcje Apple Computer ze względu na perspektywę wzrostu sprzedaży nowych produktów z wykorzystaniem mikroprocesorów Intela. Notowania tego ostatniego też poszły w górę.