Reklama

Dyskryminacja polskich banków?

Polski rząd preferuje zagraniczne banki jako partnerów do operacji walutowych i wyceny obligacji skarbowych - alarmują krajowe instytucje finansowe.

Publikacja: 14.12.2005 07:21

Banki chcą uczestniczyć w operacjach, które mają istotny wpływ na kurs złotego. Tymczasem - jak twierdzą - działający w imieniu rządu Bank Gospodarstwa Krajowego zawiera transakcje wyłącznie z bankami w Londynie. Chodzi o sprzedaż walut pochodzących z emisji polskich obligacji na rynkach zagranicznych. Dilerzy krajowych banków alarmują, że nie wiedzą nawet, ile środków z emisji jest wymienianych. Banki londyńskie zarabiają na transakcjach z BGK, chociaż nie są - jak krajowe - dilerami papierów skarbowych (10-15 dilerów wybieranych jest w corocznym konkursie; mogą kupować obligacje ministerstwa bez udziału pośredników, muszą za to dbać o płynność na rynku).

- Żaden z dilerów rynku pierwotnego nie jest nawet pytany o ceny - mówi Tomasz Mirończuk, członek rady stowarzyszenia dilerów ACI. - Ministerstwo nakłada zobowiązania na dilerów rynku pierwotnego, ale gdy przychodzi do emisji zagranicznych i wymiany walut na rynku, polskie banki w ogóle nie są brane pod uwagę - dodaje.

- Nie wybieramy partnerów, z którymi są przeprowadzane operacje wymiany walut. Robi to nasz agent, który ma wykonywać te transakcje w sposób najbardziej efektywny - informuje Piotr Marczak, dyrektor departamentu należności w MF. Jak informuje wiceminister finansów Cezary Mech, resort ma przedstawić szczegóły swoich operacji walutowych w połowie stycznia.

Były szef stowarzyszenia rynków finansowych Andrzej Rżysko zaznacza, że uprzywilejowana pozycja banków londyńskich może wynikać stąd, że pełnią one funkcję organizatorów emisji polskich obligacji na rynkach zagranicznych. - Być może ministerstwo zleca tym instytucjom transakcje wymiany walut jako rodzaj ubocznej korzyści z tytułu innych zadań, które przeprowadzają - zastanawia się specjalista. - Z punktu widzenia zarządzania ryzykiem, prestiżu i doświadczenia, wybór londyńskich banków może być w jakimś sensie usprawiedliwiony, ale z drugiej strony, mamy gwałtowne wahania złotego i brak przejrzystości - dodaje. Emisje zagraniczne umieszczają na rynku konsorcja, kierowane przez zagranicznych gigantów, takich jak BNP Paribas, J.P.Morgan i Lehman Brothers.

- Do organizacji i przeprowadzenia emisji polskich obligacji na rynkach zagranicznych wybieramy podmioty, które w zakresie tych czynności należą do światowej czołówki. Dzięki temu mamy pewność, że osiągniemy założone wpływy z emisji przy możliwie najniższym koszcie - twierdzi P. Marczak.

Reklama
Reklama

Reuters

Następne emisje zagraniczne

- MF planuje w styczniu wyemitować euroobligacje o wartości 2-3 mld euro - powiedział Cezary Mech, wiceminister finansów. Poinformował również, że w projekcie budżetu na przyszły rok rząd założył spłatę całości zadłużenia Polski wobec Klubu Paryskiego i z tytułu obligacji Brady'ego. Wykup długu ma być sfinansowany emisjami obligacji na zagranicznych rynkach. C. Mech powiedział również, że rząd będzie dążył do tego, aby polskie emisje zagraniczne były traktowane pod względem ryzyka i rentowności jako bliższe emisjom włoskim lub greckim (Włochy i Grecja są w strefie euro więc uważane są za rynki bezpieczniejsze), a nie węgierskim. Dodał, że rząd nie zamierza wpływać na decyzje RPP, chociaż obniżenie stóp procentowych i rozszerzenie zakresu odpowiedzialności NBP byłoby dla niego korzystne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama