Wtorkowe sesje na giełdach europejskich i amerykańskich upływały w atmosferze oczekiwania na decyzję Zarządy Rezerwy Federalnej, dotyczącą dalszego kształtu polityki pieniężnej. Większość ekspertów spodziewała się kolejnej podwyżki stóp procentowych, ale jednocześnie liczono na stwierdzenie, że ich poziom nie sprzyja ożywieniu gospodarki. To zaś zapowiadałoby zmianę nastawienia banku centralnego i koniec zaostrzania polityki pieniężnej - z korzyścią dla rynku akcji.
Tymczasem pewne rozczarowanie przyniósł mniejszy niż oczekiwano wzrost w listopadzie sprzedaży detalicznej w USA. Najbardziej, o blisko 10%, spadły notowania Best Buy, największego w USA dystrybutora artykułów elektronicznych, którego zysk w minionym kwartale był mniejszy niż przewidywano i podobnie może być w całym roku obrachunkowym.
Pomimo lepszych wyników w ubiegłym kwartale staniały akcje banku Lehman Brothers, gdyż zmalały jego wpływy. W odwrocie znalazły się też notowania General Motors. S&P uznał bowiem, że mimo oszczędności wciąż grozi mu upadłość. Ponadto pozbywano się walorów koncernu naftowego Conoco
Phillips, który uzgodnił zakup Burlington Resources. Papiery tego ostatniego zdrożały.
Optymistyczna prognoza zysku w bieżącym kwartale sprzyjała natomiast zwyżce notowań Procter & Gamble.