Na rynku nieruchomości działa inwestor strategiczny Piasta - BB Investment (BBI) z Poznania. Projekty realizuje wydzielony w ramach spółki fundusz deweloperski - BBI Nieruchomości. Przy czym, jak twierdzi BBI, od razu jasne było, że to tymczasowe rozwiązanie, a aktywa funduszu zostaną przeniesione do innego podmiotu. Już wiadomo, że tym podmiotem będzie Piast. NFI zapłaci gotówką. Ile i skąd ją weźmie? - Ma ją w swoim portfelu - przypomina Dawid Sukacz, prezes Piasta. - Warunki finansowe transakcji będą zgodne z opinią audytora, PricewaterhouseCoopers, zatrudnionego przez NFI.
Piast wyręczy TFI?
Ale na tym nie koniec. Aktywa mają być "przerzucone" dalej. Wstępnie zakłada się, że powstanie specjalistyczny fundusz inwestycyjny zamknięty - SFIZ Nieruchomości. To możliwe jest tylko w ramach TFI. - Dlatego zapewne kupimy usługę od TFI, a projekty nieruchomościowe znikną z bilansu Piasta i zostaną zastąpione certyfikatami nowego funduszu, co jest korzystne choćby ze względów podatkowych - mówi D. Sukacz. Ale Piast nie tylko obejmie certyfikaty. Na dodatek ma być zarządzającym - na podstawie umowy z TFI.
Nowy fundusz w przyszłości miałby emitować kolejne certyfikaty - w związku z następnymi projektami na rynku nieruchomości. - Będą oferowane innym inwestorom, nie tylko Piastowi - zapewnia D. Sukacz. A za co Piast będzie je kupować? - Wystarczy mu pieniędzy. Jego aktywa sięgają przecież 30 mln zł - odpowiada prezes. Zapewnia, że dokapitalizowanie NFI nie jest brane pod uwagę. - Nie ma takiej potrzeby - mówi.
Trzy projekty już są