Według najnowszych danych Ministerstwa Finansów, na koniec października podmioty z krajowego sektora pozabankowego (fundusze emerytalne i inwestycyjne, zakłady ubezpieczeń, przedsiębiorstwa i osoby fizyczne) miały bony skarbowe o wartości 15,7 mld zł.

Jeszcze większe są portfele obligacji należące do funduszy inwestycyjnych czy emerytalnych. Pod koniec października łączne zaangażowanie sektora pozabankowego w te instrumenty wyniosło 156,9 mld zł. Dla porównania, polskie banki miały obligacje o wartości 54,1 mld zł, a inwestorzy zagraniczni - 70,3 mld zł. Spośród tych trzech grup inwestorów tylko sektor pozabankowy odnotował w październiku wzrost inwestycji w obligacje. W przypadku funduszy inwestycyjnych chodzi o 2,2 mld zł, emerytalnych - 1,5 mld zł, a ubezpieczycieli - 0,7 mld zł. Dla porównania, zagranica zredukowała w tym czasie zaangażowanie w polskie obligacje o 2,6 mld zł, a krajowe banki o 0,7 mld zł.

- W październiku do funduszy inwestycyjnych napłynęło 1,7 mld zł. Zarządzający musieli te pieniądze gdzieś ulokować - mówi Tomasz Publicewicz z Analiz Online. - Rynek obligacji podlegał w październiku dużym wahaniom. Przynajmniej część tych zakupów była prawdopodobnie dokonana w dołku, a to jest dobre posunięcie - dodaje.

W sumie, od początku roku udział sektora pozabankowego w zadłużeniu Skarbu Państwa z tytułu obligacji zwiększył się z 49,2% do 55,8%. Co więcej, w projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok rząd założył, że ten sektor sfinansuje 24 mld zł deficytu wobec 22,5 mld zł w tym roku. W przypadku banków ma natomiast nastąpić spadek zaangażowania o 5 mld zł, mniejszy niż w tym roku (-9,2 mld zł).

Dalszy wzrost portfeli funduszy inwestycyjnych, emerytalnych i ubezpieczycieli ma być efektem napływu nowych aktywów do tych instytucji. Wątpliwości założeń budżetowych ma Jakub Szulc, poseł PO. - Rząd zakłada, że w przyszłym roku gospodarka będzie się rozwijać w tempie 4,3%. Przyspieszenie gospodarcze może pociągnąć za sobą wzrost inflacji. W takich warunkach fundusze powinny raczej inwestować w akcje, a nie obligacje - wyjaśnia.