Ostatnie sesje nie przyniosły rewolucyjnych zmian na rynkach zagranicznych. Gdyby nie to, że do świąt pozostał jeszcze ponad tydzień, to można by wręcz powiedzieć, że panował przedświąteczny marazm. Zarówno na giełdach za oceanem, jak i na rynkach środkowoeuropejskich indeksy poruszały się przez większość czasu horyzontalnie.

Korekta, którą S&P 500 rozpoczął w ostatnich dniach listopada, przerodziła się w krótkoterminowy trend boczny. Od dwóch tygodni indeks konsoliduje się w strefie 1250-1270 pkt. Choć o sygnale kupna będzie można mówić dopiero po zdecydowanym przełamaniu górnego ograniczenia wymienionej strefy, to jednak w średnim terminie nadal obowiązuje tendencja wzrostowa. Wydaje się, że kontynuacja wzrostów może nastąpić już na najbliższych sesjach. Dotychczasowa korekta zniosła, bowiem 23,6% poprzedzającej ją fali wzrostowej, a zarówno układ ostatnich ekstremów, jak i wyprzedanie krótkoterminowych oscylatorów, przemawiają za końcem spadków. Potencjalny zasięg ruchu S&P 500 po opuszczeniu konsolidacji należy wyznaczyć na 1285 pkt. Poziom ten sugerują proporcję między ostatnimi falami oraz opór przebiegającej w tej okolicy linii łączącej lokalne maksima począwszy od stycznia 2004 r. Choć nie można wykluczyć, że dłuższym terminie wzrosty zostaną utrzymane, to jednak wydaje się, że indeks powinien mieć problemy, by z marszu przełamać wspomniany poziom.

Na rynkach regionu środkowoeuropejskiego panuje niezdecydowanie. Ostatnio wyraźnie brak tutaj jednej konkretnej tendencji, której poddałyby się wszystkie indeksy. Ponownie najsilniej zachowuje się WIG, który naruszył wczoraj górne ograniczenie krótkoterminowej konsolidacji. Dość dobrze nadal wygląda również PX50, ale zapowiadane tydzień temu wzrosty nie nastąpiły. Wyraźnie najsłabszy jest natomiast BUX. O ile dwa pierwsze indeksy walczą o dalsze wzrosty, to na rynku węgierskim z pewnością o wiele więcej przemawia za rozpoczęciem spadków. Osobiście doradzałbym obecnie wstrzymanie się z inwestycjami i poczekanie na silniejszą tendencję, która solidarnie ogarnęłaby wszystkie trzy rynki.