Przez ostatni rok taka różnica wynosiła średnio 8,7 pkt proc. Przeciętnie w ostatnim miesiącu było to 17,1 pkt proc. Od połowy minionego roku osiągnięcie przez miesięczną średnią poziomu zbliżonego do obecnego poprzedzało ukształtowanie przez kurs lokalnego dołka lub górki. Jest to zrozumiałe. Dysproporcja między zmianą notowań spółki i surowca jest odzwierciedleniem oczekiwań co do kształtowania się ceny miedzi. Gdy inwestorzy spodziewają się, że zacznie rosnąć, niechętnie pozbywają się walorów, co powoduje wzrost opisywanej różnicy. Jeśli oczekiwania są trafne, kurs zaczyna rosnąć wraz ze zwyżką ceny miedzi. Jednocześnie w końcowej fazie wzrostu notowań surowca można zaobserwować największy optymizm posiadaczy akcji spółek towarowych, co również prowadzi do znacznego zwiększenia się dysproporcji między rocznymi zmianami notowań akcji i surowca.
Pogoń za wyceną
Rozpoczętej siedem miesięcy temu fali zwyżkowej papierów KGHM, w czasie której kurs podniósł się o ponad 100%, towarzyszy zmniejszanie się dystansu między bieżącym kursem firmy a wartością obliczoną na podstawie danych z ostatnich 4 kwartałów i historycznych średnich poziomów wskaźników C/ZO, C/S oraz C/WK. Pod koniec maja tego roku wynosił on ponad 55%, teraz jest o przeszło połowę mniejszy. Przeciętna różnica od początku giełdowej historii KGHM to 15,6%.
Z jednej strony wyraźny spadek tej różnicy można interpretować jako wyraz rosnącego optymizmu inwestorów w odniesieniu do akcji KGHM. Z drugiej, pozostają one wciąż niedowartościowane w porównaniu z sytuacją z przeszłości. W obecnym kwartale utrzymują się korzystne warunki na rynku miedzi - średnia jej cena w przeliczeniu na złote (od końca września) wynosi 13,4 tys. zł wobec 11,7 tys. zł w III kwartale 2005 r. i 9,7 tys. zł w ostatnich trzech miesiącach 2004 r. Można zatem spodziewać się, że raport za IV kwartał tego roku znów przyniesie bardzo dobre informacje. Tym samym punkt odniesienia, obliczony na podstawie historycznych średnich, znów się podniesie.
Równocześnie zauważmy, że 5 lat temu trend wzrostowy walorów KGHM zakończył się znacznie wcześniej niż cykl poprawy wyników. Było to wtedy związane z pogorszeniem koniunktury na całej giełdzie. Do jesieni 2000 r. rosła natomiast siła relatywna papierów miedziowego kombinatu wobec WIG20. Zyski zaczęły się obniżać od I kwartału 2001 r.