To była bardzo spokojna sesja. Złoty osłabił się wcześnie rano, jeszcze przed rozpoczęciem sesji europejskiej i przez większość dnia pozostawał bardzo stabilny, około poziomu 3,8700 dla euro. Wprawdzie próba wzrostu powyżej 3,8750 nie powiodła się, ale ewidentnie widać było bardzo aktywne zlecenia kupna EUR/PLN przy 3,8700.

Wydaje mi się, że obecna moc złotego powinna być wykorzystana do jego sprzedaży, a pierwszy kwartał 2006 roku przyniesie korektę kursu i wzrost EUR/PLN w okolice 4,00. Co ciekawe nie umiem tego poprzeć konkretnymi argumentami. To na razie intuicja. Wydaje mi się, że napływ kapitału na rynki wschodzące w 2006 roku będzie zdecydowanie mniejszy niż w 2005.

Na razie nie umiem ustosunkować się do zapowiedzi emisji przez Ministerstwo Finansów euroobligacji o wartości 3 mld euro i jej potencjalnego wpływu na rynek walutowy. Jeśli MinFin zdecyduje się na wymianę przynajmniej części środków na rynku, będzie to silne wsparcie dla złotego. Nowy rok na rynku zapowiada się więc pod tym względem bardzo interesująco. Wydaje się, że czas do modeli prognozy kursów wprowadzić nowy czynnik, którym będzie zachowanie MinFina.