Obecnie PKO BP i Credit Suisse Asset Management mają po 50% udziałów w TFI PKO/CS, które powstało w 1997 r. Obie strony sygnalizowały, że taka struktura utrudnia zarządzanie spółką. TFI w ostatnich latach traciło pozycję rynkową. W szczytowym momencie, w lipcu 2003 r., zarządzało 6,7 mld zł, co dawało mu prawie 20-proc. udział w rynku. Na koniec listopada tego roku aktywa wynosiły nieco ponad 4 mld zł (7,1% rynku).
W najbliższą środę, 21 grudnia, zbiera się rada nadzorcza TFI. Nieoficjalnie mówi się, że będzie dotyczyć m.in. zmian właścicielskich. - Bez komentarza - mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP. Glen Wellman, przewodniczący rady, reprezentujący w niej CSAM, był w piątek niedostępny. Przypomnijmy, że wcześniej bank PKO BP deklarował, że chciałby porozumieć się ze Szwajcarami do końca tego roku. Według naszych informacji, ta data jest nadal aktualna, a strony dogadały się już co do nowych udziałów w akcjonariacie.
Bank zacieśnił ostatnio współpracę z TFI. Od końca listopada oferuje lokatę, w ramach której część środków trafia do funduszy inwestycyjnych PKO/Credit Suisse. Od tych wpłat nie jest pobierana opłata manipulacyjna. - Sprzedaż tego produktu wynosi już 1,5 mld zł, to dwukrotnie więcej niż planowaliśmy - mówi Gabriel Głusek, odpowiedzialny za bankowość detaliczną w PKO BP. - Oferta jest początkiem nowej strategii banku, która zakłada wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań, uzupełniających tradycyjne produkty depozytowe - dodaje. Jego zdaniem, PKO/Credit Suisse powinno jak najszybciej odzyskać utracone w ostatnich latach udziały w rynku.
Opierając się na warunkach sprzedaży TFI Banku Handlowego można przyjąć, że pakiet 25% akcji PKO/Credit Suisse jest wart ok. 40 mln zł. PKO BP księgowo wyceniło swój 50-proc. udział w TFI na koniec 2004 r. na 25 mln zł. Bank zainwestował w towarzystwo łącznie 14 mln zł. Kwotę tę "odzyskał" już z nawiązką w formie dywidendy. W tym roku spółka wypłaciła akcjonariuszom ok. 25 mln zł, a w zeszłym prawie 38 mln zł (w 2004 r. zysk TFI wyniósł 26,8 mln zł, a rok wcześniej prawie 41 mln zł). Antoni Leonik, prezes towarzystwa, szacuje, że w 2005 r. zysk wyniesie co najmniej 20 mln zł.
Nadal nierozwiązaną kwestią pozostaje też sprzedaż GTFI, należącego w 100% do Funduszu Górnośląskiego. O krok od zakupu TFI był I Fundusz Mistral. Transakcję zablokowała jednak KPWiG. Mistral miał przejąć 75% akcji GTFI. W tej sytuacji Fundusz Górnośląski rozpoczął rozmowy z innymi partnerami. - Otrzymaliśmy wstępne oferty od sześciu zainteresowanych. Są wśród nich TFI i inne podmioty związane z rynkiem kapitałowym - mówi Joanna Schmid, prezes Funduszu Górnośląskiego. W 2004 r. TFI zanotowało 900 tys. zł straty. Ten rok ma zakończyć zyskiem w kwocie kilkudziesięciu tys. zł. Pod koniec listopada towarzystwo zarządzało 318 mln zł, co dawało mu 0,6-proc. udział w rynku funduszy.