Obligacje indeksowe, czyli takie papiery, które zabezpieczają inwestorów przed wyższą inflacją, sprzedawały już rządy Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Szwecji i Grecji, a także Polski. Starzenie się społeczeństw zmusza fundusze emerytalne do kupowania obligacji o coraz dłuższych terminach zapadalności. Takie papiery wymagają jednak ochrony siły nabywczej ich wartości nominalnej i odsetek przed wzrostem cen konsumpcyjnych.
W RFN już ponad 18% społeczeństwa przekroczyło wiek emerytalny. Daje to Niemcom pod tym względem trzecie miejsce w strefie euro, gdzie średnia wynosi 17%. Dla porównania na świecie tylko ok. 7% ludności ma ponad 65 lat.
Ze względu na starzenie się społeczeństw fundusze emerytalne w skali globalnej rocznie potrzebują obligacji o terminach zapadalności dłuższych niż 10 lat za 2 bln USD - wynika z najnowszego raportu Goldman Sachs. Na przyszły rok zapowiedziano dotychczas emisje rządowych papierów tego rodzaju za ok. 602 mld USD.
Rząd Niemiec podjął decyzję o emisji obligacji indeksowanych po ostatnich raportach Eurostatu. Pokazują one, że inflacja w Unii Europejskiej w listopadzie wyniosła 2,4%, a od lutego nieprzerwanie przekracza 2-proc. poziom docelowy Europejskiego Banku Centralnego.
Rentowność obligacji powiązanych z inflacją w strefie euro wyniosła w tym roku 4,6% i była wyższa o 0,2 pkt proc. niż w przypadku zwykłych papierów dłużnych. Obligacje indeksowane są niżej oprocentowane od zwykłych, ale ich rentowność zmienia się w zależności od wzrostu cen konsumpcyjnych.