Reklama

Legislacyjne nadzieje

Polscy windykatorzy liczą, że nowy rząd wprowadzi normy, które zasadniczo skrócą czas odzyskiwania należności. Pod tym względem Polska jest dziś w ogonie Europy. Nie brakuje jednak i obaw m.in. o to, że PiS przystąpi do realizacji swoich "prosocjalnych" zapowiedzi przedwyborczych.

Publikacja: 19.12.2005 09:12

Choć od zaprzysiężenia rządu Kazimierza Marcinkiewicza upłynęło sporo czasu, wciąż trudno odpowiedzieć na pytanie, jaka będzie polityka nowego gabinetu wobec zagadnień wierzytelności i rynku windykacji. Ani w programie wyborczym, ani w późniejszych wystąpieniach, politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mówili nic na ten temat. Środowisko windykacyjne wciąż zastanawia się, czego spodziewać się po nowej władzy. Na razie przeważają głosy optymizmu.

Sprawniejsze sądy

Krystian Konopka, dyrektor do spraw rozwoju w Grupie Kapitałowej Południe-Zachód, za jedną z najważniejszych przedwyborczych zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości uważa obietnicę skrócenia procedur i wyeliminowania irracjonalnych praktyk. - Gdyby rządowi udało się doprowadzić do tego, że sądy rozstrzygałyby sprawy i wydawały wyroki w terminach ustawowych, znacznie więcej wierzytelności udałoby się odzyskać zarówno firmom windykacyjnym, jak i przedsiębiorstwom prowadzącym "zwyczajną" działalność - uważa przedstawiciel GKPZ.

Na poprawę skuteczności polskiego sądownictwa liczy również Rafał Popławski, dyrektor handlowy firmy Akcept, który ma nadzieję na wprowadzenie możliwości rozstrzygania kwestii spornych poza sądami oraz na tworzenie wyspecjalizowanych sądów.

W podobnym duchu wypowiada się Wojciech Andrzejewski, prezes P.R.E.S.C.O.: - Spodziewam się, że nowa władza będzie dążyć do wprowadzenia norm, które pozwolą skrócić czas odzyskiwania zaległych zobowiązań z obecnego tysiąca dni, do średniej krajów Europy Zachodniej - mówi. Skutkiem może być nie tylko zwiększenie skuteczności w odzyskiwaniu długów, ale również zmniejszenie liczby wierzytelności na rynku.

Reklama
Reklama

Szerszy dostęp do informacji

- Najbardziej oczekiwaną przeze mnie zmianą legislacyjną jest nowelizacja ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych - twierdzi Piotr Krupa, prezes Kruka. Jego zdaniem, fakt, że wśród podmiotów uprawnionych do przekazywania informacji o dłużnikach do Biur Informacji Gospodarczej nie ma firm windykacyjnych, jest oczywistym błędem legislacyjnym. Szef Kruka zapowiada, że środowisko będzie lobować za tym, żeby z BIG-ami mogły także współpracować fundusze sekurytyzacyjne, do których trafią setki tysięcy, jeśli nie miliony dłużników. Swój postulat ma również Wojciech Andrzejewski z P.R.E.S.C.O.: - Moim zdaniem posiadanie prawomocnego wyroku powinno upoważniać do uzyskania informacji o rachunku bankowym dłużnika. Jego zdaniem, kolejna nie cierpiąca zwłoki sprawa to dostęp do informacji dotyczących ruchomości i nieruchomości, który powinien zostać zinformatyzowany. W efekcie nastąpiłoby skrócenie czasu uzyskiwania tych informacji i możliwość skuteczniejszego zabezpieczenia roszczeń w trakcie prowadzenia postępowania sądowego na majątku dłużnika.

Nowe uprawnienia komorników

- Zastanawia przede wszystkim nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, który w jednym z artykułów umożliwia zlecenie komornikowi, jeszcze przed wszczęciem egzekucji, poszukiwanie majątku dłużnika - mówi Rafał Popławski z firmy Akcept. - Zamysłem miało być większe i szybsze wparcie wierzyciela przez uprawniony do tego organ państwowy - dodaje. Natomiast uwagę przedstawicieli spółki Cash Flow najbardziej przykuła inna propozycja dotycząca komorników. Chodzi o to, że aby rozpocząć egzekucję komorniczą, będzie wystarczała niezapłacona faktura. - Wbrew pozorom, efektem uchwalenia takiej propozycji będzie zmniejszenie efektywności windykacji i wydłużenie średniego czasu ściągania długów - wyjaśnia Tomasz Halabowski, rzecznik prasowy firmy. Dodaje, że projekt jest sprzeczny z powszechnie stosowanymi, legalnymi metodami zarządzania długami, np. kompensacji długu o kwotę należności, praktyczne uzależnienie zapłaty od pełnego wywiązania się wykonawcy ze zlecenia. Co gorsza, w sytuacji, kiedy dług jest fikcyjny, a wyrok sądowy stwierdzający istnienie długu nie będzie potrzebny, pojawi się duże pole do popisu dla potencjalnych oszustów. W opinii Tomasza Halabowskiego, dla branży windykacyjnej wejście w życie projektu w obecnym kształcie będzie oznaczać chwilowy spadek zleceń, a po pewnym czasie wzrost popytu na windykację metodami alternatywnymi do egzekucji komorniczej. Tym samym wzrosną wymagania rynku w stosunku do firm windykacyjnych.

Groźna upadłość konsumencka

Najwięcej kontrowersji w środowisku budzą jednak propozycje zapisów w ustawie o upadłości konsumenckiej. Spodziewana konieczność zmierzenia się z tym aktem prawnym niepokoi m.in. Piotra Krupę z Kruka i Wojciecha Andrzejewskiego z P.R.E.S.C.O. Krzysztof Matela, prezes EGB, obawia się, że przeforsowane będą zapisy, które w majestacie prawa uniemożliwią odzyskanie od dłużników sporych części należności.

Reklama
Reklama

Jak zauważa szef Kruka, wpływ na rynek windykacji może mieć również tzw. ustawa antylichwiarska. Według niego - po pierwsze - powstanie czarny rynek kredytów, a następnie czarny rynek windykacji, rządzący się własnymi prawami. Pojawią się na rynku wierzytelności, które będą pochodzić z nielegalnych źródeł i żadna poważna firma windykacyjna nie podejmie się odzyskiwania takich długów. W to miejsce pojawią się na rynku podmioty, które zdecydują się to robić, nie zważając na konsekwencje prawne. - I to będą główne "dobrodziejstwa" tej ustawy - smutno konstatuje Piotr Krupa.

Krzysztof Borusowski

prezes firmy Best, jeden ze współzałożycieli Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce

Windykacja zdecydowanie jest etyczna! Powiem więcej:

windykacja jest jednym z lekarstw na nieetyczne zachowania!

93% - taka jest skuteczność windykacji polubownej

Reklama
Reklama

w przypadku należności przeterminowanych

o trzy miesiące

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama