Z kwartału na kwartał sprzedaż spółki rośnie. - Trend utrzymuje się w końcówce roku - zapewnia nas Arkadiusz Śnieżko, prezes wadowickiego przedsiębiorstwa. Jego zdaniem, jest szansa na pobicie rekordu z III kwartału, kiedy przychody sięgnęły 9,3 mln zł.
Eksport nierentowny
Ale struktura obrotów nie jest już dla spółki korzystna. Ponar, producent elementów hydrauliki siłowej, dzieli sprzedaż na trzy segmenty: rynek krajowy, eksport i osobno ujmowane, bez względu na pochodzenie kontrahenta, zasilacze. Rynek krajowy zapewnia najwyższe marże (około 55% brutto na sprzedaży), ale w ostatnich miesiącach wyraźnie słabnie. - Koniunktura nie jest tak dobra, jak oczekiwano. Gospodarka dostaje zadyszki - ocenia prezes Śnieżko. Powoli, ale systematycznie rośnie sektor zasilaczy, który też generuje dobre marże (ok. 35%), ale jego udział w obrotach wynosi około 23%. Dynamicznie zwiększa się eksport. W IV kwartale będzie miał zapewne zdecydowanie większościowy udział w przychodach. Problem w tym, że w tym przypadku marża brutto jest ujemna (-4%). - Nie możemy nic poradzić na mocnego złotego, który nam szkodzi. 15% eksportu stanowi współpraca z koncernem Caterpillar, gdzie mamy zabezpieczone ceny. W innych przypadkach, niestety, tracimy z powodu kursów walut. To wyjaśnia, dlaczego przy rekordowej sprzedaży nasze wyniki nie wyglądają tak, jak byśmy chcieli - mówi prezes Śnieżko. Po trzech kwartałach sprzedaż wyniosła 27,1 mln zł, a zysk netto 0,85 mln zł (z tego tylko 0,15 mln zł w III kwartale). Końcówka roku zapowiada się słabo.
Potrzebna
restrukturyzacja