Indeks CRB Futures, grupujący kontrakty na najważniejsze surowce z giełd w Chicago i Nowym Jorku, znalazł się w ostatnich dniach o krok od tegorocznego rekordu. Do szczytu z 1 września - jednocześnie poziomu najwyższego od ćwierćwiecza - zabrakło mu w poprzedni wtorek zaledwie 0,6 pkt. Wskaźnik wyniósł wtedy 335,6 pkt.
W kolejnych dniach napięcie na rynku surowców zelżało. Zaczęły spadać przede wszystkim ceny nośników energii. Notowania ropy naftowej, jej pochodnych i gazu ziemnego poruszają się teraz w takt zmian wskazań słupków rtęci w USA. A że ostatnie prognozy wskazują na wyższe temperatury, ceny nośników energii spadają. Wczoraj ceny ropy szły w dół czwartą sesję z rzędu. Za baryłkę płacono już tylko 57,85 USD, podczas gdy jeszcze we wtorek oferowano wyraźnie ponad 61 USD. Ceny oleju grzewczego i benzyny były wczoraj o ok. 1% niższe niż w piątek.
Przez ostatnie dni staniały też metale szlachetne. W porównaniu piątek do piątku wskaźnik CRB Precious, obejmujący złoto i srebro, spadł o 4,8%. Inwestorzy wyprzedawali złoto po decyzji Giełdy Towarowej w Tokio, która zdecydowała w poprzedni poniedziałek o podwyższeniu depozytu zabezpieczającego w handlu tym kruszcem. Wczoraj tendencja się jednak odwróciła i złoto zaczęło lekko drożeć, bo poinformowano, że wymagania dla traderów zostaną obniżone. Za uncję z dostawą w lutym na rynku Comex giełdy towarowej w Nowym Jorku płacono 510 USD, 0,8% więcej niż w piątek.
Wczoraj w pierwszych godzinach sesji na amerykańskich giełdach CRB Futures wynosił 326,2 pkt i tracił w porównaniu z piątkiem 0,2 pkt.