W poniedziałek rada nadzorcza PLL LOT odwołała prezesa Marka Grabarka oraz dwie osoby z funkcji członków zarządu: Władysława Metelskiego, odpowiedzialnego za sprawy techniczne i Piotra Dubno, zajmującego się kwestiami handlowymi. W zarządzie pozostał Andrzej Wysocki, w kompetencji którego były sprawy pracownicze. Jednocześnie na tym samym posiedzeniu rada delegowała swojego członka Tomasza Kopoczyńskiego do wykonywania czynności prezesa przedsiębiorstwa do czasu wyłonienia nowego szefa w konkursie (w tym trybie został wybrany także M. Grabarek). Procedura konkursowa rozpocznie się po następnym posiedzeniu rady, które jest zaplanowane na 29 grudnia. Jednocześnie z pracy w radzie zrezygnował Sławomir Lachowski, prezes BRE Banku, a z funkcji przewodniczącego ustąpił Piotr Czyżewski, były minister skarbu. Pismo P. Czyżewskiego w tej sprawie mówi - jak wynika z naszych informacji - dosłownie o ustąpieniu z funkcji przewodniczącego. Nie jest jasne, czy automatycznie oznacza to odejście z rady. W biurze prasowym ministerstwa skarbu (P. Czyżewski był w nadzorze LOT-u reprezentantem Skarbu Państwa) dowiedzieliśmy się, że właściciel nie zna na razie pisma nadzorcy, ponieważ wpłynęło do spółki.
W radzie pozostało jeszcze siedem osób, a więc może ona pracować bez uzupełniania składu. Gdyby akcjonariusze chcieli jednak obsadzić wakaty, muszą zwołać WZA. Aktualnie, po oddelegowaniu T. Kopoczyńskiego do zarządu, w radzie zasiadają dwie osoby reprezentujące mniejszościowego akcjonariusza - syndyka masy upadłościowej Swissaira, jeden przedstawiciel resortu skarbu, jeden Ministerstwa Infrastruktury oraz trzech reprezentantów pracowników spółki.
Zmiany w zarządzie i nadzorze LOT-u były oczekiwane. Z jednej strony, domagali się ich pracownicy przewoźnika, niezadowoleni m.in. z działań zarządu i rozczarowani programem oszczędnościowym, który już od wielu miesięcy stanowił zarzewie konfliktu między kierownictwem przedsiębiorstwa a załogą. Z drugiej strony, jasne było, że do zmian w radzie i zarządzie może przeć większościowy akcjonariusz LOT-u - Skarb Państwa. Minister Andrzej Mikosz mówił niedawno w Sejmie, że LOT staje się "niesterowalny".