Od początku grudnia cena aluminium przekracza na londyńskiej giełdzie poziom 2200 USD za tonę, a w miniony piątek osiągnęła
16-letnie maksimum - 2266 USD. W ciągu dwóch ostatnich lat aluminium podrożało o 40%. Przyczyną tak znaczącej zwyżki jest stale rosnący popyt w Chinach i w Indiach. Analitycy przewidują, że również w przyszłym roku taka sytuacja utrzyma się, gdyż tamtejsze gospodarki mają rozwijać się w tempie odpowiednio 9,4% i 7,5%. Nie bez znaczenia dla wczorajszych notowań była informacja ze Stanów Zjednoczonych o największym od 7 miesięcy wzroście liczby rozpoczętych budów domów mieszkalnych. Budownictwo, zwłaszcza w USA, zużywa sporo aluminium, a w tym roku powstanie tam najwięcej domów od 33 lat.
Tak szybki rozwój, zwłaszcza dwóch azjatyckich niesłychanie chłonnych olbrzymów, skłania producentów aluminium do inwestowania olbrzymich kwot w nowe huty i zakłady przetwórcze. Największy w Indiach producent miedzi i cynku Vedanta Resources przeznaczy 2,1 mld USD na budowę huty aluminium i elektrowni. Największa w Rosji i trzecia na świecie spółka z tej branży Rusal razem z Jednolitym Systemem Energetycznym wyda 4 mld USD na budowę huty aluminium i siłowni na Syberii.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium
w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 2237 USD, o 8 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2249 USD za tonę.