Do 33,7 tys. poszkodowanych trafi łącznie 440 mln USD. To część ogólnej sumy 1,4 mld USD wynegocjowanej trzy lata temu przez władze regulacyjne z bankami inwestycyjnymi. Pół miliarda dolarów trafiło już do budżetów stanowych, resztę stanowiły kary cywilne.
Czeki otrzymają inwestorzy, którzy w latach 1999-2001 kupili akcje 55 spółek. Na czarnej liście firm, których analizy "podrasowano", przewidując świetlane perspektywy dla wzrostu kursów akcji, znalazły się takie korporacje, jak AT&T, WorldCom czy Oracle, oraz dot-comy Ask Jeeves, Razorfish i InfoSpace. Sumy odszkodowań nie będą zbyt wysokie, bo połowa zainteresowanych inwestorów posiadała 100 lub mniej akcji wytypowanych spółek. Największy czek, który otrzyma najprawdopodobniej jeden z wielkich funduszy emerytalnych, opiewa na 15 mln USD. Administrator funduszy SEC Francis McGovern poinformował, że inwestorzy otrzymają 100% utraconych sum.
"Globalne" porozumienie w sprawie odszkodowań zawarto w 2003 r. Sprawa rozpoczęła się od śledztwa wszczętego przez prokuratora Nowego Jorku Eliota Spitzera przeciwko Merrill Lynch. Bank pogrążyły e-maile analityka Henry?ego Blodgeta, który narzekał na naciski działu inwestycyjnego firmy na publikowanie optymistycznych raportów spółek, będących klientami ML. W ramach ugody Merrill Lynch wpłacił do funduszu 100 mln USD.
Nowy Jork