Charakterystyczną dla końca roku zwyżkę notowań zahamowały w czwartek na europejskich giełdach rosnące ceny ropy naftowej. Dzień wcześniej indeksy Stoxx 600, FT-SE 100 i CAC-40 osiągnęły najwyższy poziom od czterech lat, a DAX od trzech. Zdaniem ekspertów, ponowny kryzys naftowy byłby dla rynku akcji szczególnie dużym zagrożeniem.
Droższa ropa pobudziła spadek notowań w branży chemicznej, uzależnionej w około 60% od tego surowca. Pozbywano się zwłaszcza walorów Ciba Specialty Chemicals i Clariant. Tymczasem perspektywa niższych cen węgla energetycznego w Azji spowodowała zniżkę notowań jego czołowego dostawcy - firmy Xstrata. W odwrocie znalazły się też notowania Vivendi Universal, największego na świecie producenta nagrań muzycznych, w związku z uchwaloną we Francji ustawą, która zezwala na bezpłatne przegrywanie rozpowszechnianych w Internecie nagrań i filmów.
Wczorajsze sesje były natomiast korzystne dla czołowego dostawcy uzbrojenia BAE Systems, który jest bliski sprzedaży jednostki Atlas Elektronic koncernom ThyssenKrupp i EADS. Ich akcje również zdrożały. Ponadto powodzeniem cieszyły się papiery Hilton Group, gdyż firmy inwestycyjne interesują się zakupem należącej do niej sieci salonów gry Landbrokes. FT-SE 100 wzrósł o 0,17%, CAC-40 stracił 0,01%, a DAX zyskał 0,02%.
Na Wall Street nastroje poprawiły się dzięki amerykańskim danym makroekonomicznym, które wykazały w listopadzie wzrost wydatków indywidualnych oraz indeksu oczekiwań ekonomicznych, a w zeszłym tygodniu spadek liczby nowych bezrobotnych.
Uwagę zwracał popyt na akcje firm branży komputerowej Research In Motion i Red Hat, których zyski w trzecim kwartale przewyższyły prognozy. Staniały natomiast walory drugiej co do wielkości sieci sklepów spożywczych w USA - Albertson, gdyż zarząd odrzucił ofertę jej przejęcia.