Według gazety, Achmea twierdzi, że gdyby PZU zostało sprzedane, Eureko uruchomiłoby proces oferty publicznej i od 2001 roku firma byłaby już spółką giełdową. A to znaczy, że mogłaby czerpać z tego finansowe profity.
Barbara Kasprzycka, rzecznik ministerstwa, powiedziała GP, że roszczenia Achmei są bezzasadne.
Achmea, to druga po Eureko firma, która domaga się od SP odszkodowania. Eureko chce co najmniej 6 mld zł odszkodowania, sprzedaży koncernowi 21% akcji PZU za 2,1 mld zł oraz jak najszybszego wprowadzenia PZU na giełdę.
Na początku grudnia minister skarbu Andrzej Miłosz zapowiedział, że MSP prawdopodobnie dopiero 4 stycznia, podczas posiedzeniu sądu okręgowego, przedstawi swoje stanowisko w sprawie warunków ugody dotyczących PZU SA, zaproponowanych przez holenderski koncern.
Eureko, które ma obecnie 31,8% akcji PZU, domaga się realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej z 2001 roku, który daje mu prawo zakupu dodatkowych 21% akcji PZU po wprowadzeniu ubezpieczyciela na giełdę. Trybunał arbitrażowy wydał już częściowy wyrok, niekorzystny dla Polski, od którego Skarb Państwa już się odwołał. (ISB)