2683 pkt to kolejny rekord kontraktów terminowych na indeks WIG20. Ustanowiony został w piątek po zwyżce o 22 pkt. W całym tygodniu notowania serii marcowej (FW20H6) zyskały 82 pkt.
Płochliwe niedźwiedzie
Gdyby nie małe obroty, ostatnią świecę na wykresie tygodniowym można byłoby uznać za solidne potwierdzenie średnioterminowej dominacji posiadaczy długich pozycji. Mierna aktywność inwestorów pozwala tymczasem tylko na stwierdzenie, że to bardziej za sprawą płochliwych niedźwiedzi niż agresywnych byków mamy kontynuację kolejnej fali hossy. Fali, która przez niecałe dwa miesiące zwiększyła kurs kontraktów o 400 pkt. W tym czasie inwestorzy grający z trendem ani razu nie mieli powodu do zamykania długich pozycji. Korekty były krótkie i płytkie, nie przekroczyły wsparcia tworzonego przez poprzedni lokalny szczyt. Na tej podstawie za wsparcie, którego przebicie warto będzie wykorzystać do realizacji zysków z długich pozycji, warto uznać okolice 2600 pkt. Jest to jednak tylko krótkoterminowa strefa popytowa, a główny bastion byków można zlokalizować 60 pkt niżej. Na wysokości 2540 pkt znajduje się bowiem szczyt z początku października oraz kilkusesyjna konsolidacja z początku grudnia.
Udany koniec roku
Z dużym prawdopodobieństwem można oczekiwać, że skrócony, ostatni tydzień 2005 r. będzie przebiegał przy równie niewielkich obrotach jak czwartkowe czy piątkowe. Trudno prognozować, w którym kierunku podąży rynek, ale posiłkując się statystykami z ostatnich lat, można zaryzykować stwierdzenie, że nie powinien to być zły okres dla posiadaczy długich pozycji. Począwszy od 1998 roku w okresie pomiędzy ostatnią przedświąteczną sesją a końcem roku notowania kontraktów WIG20 zmieniały się przeciętnie o +1,2% (indeks WIG20 o +1,3%). Największy wzrost (w 1999 r.) wyniósł 3,63%, a największy spadek to -0,44% (2003 r.). Idąc dalej tym samym tropem, można oczekiwać, że byczy powinien być także początek stycznia. Piąta sesja nowego roku (w siedmiu badanych okresach) kończyła się przeciętnie 5,1% wyżej niż ostatnia sesja starego roku. Tylko dwukrotnie w tym okresie notowania spadały. Najwięcej, w bieżącym roku, o 2,88%.