Reklama

Jupiter na przetargu

Skarb Państwa chce sprzedać na przetargu 3,33% papierów Jupitera. W efekcie zredukuje zaangażowanie do zera. Czy podobny tryb będzie stosować przy pozbywaniu się resztek akcji innych narodowych funduszy inwestycyjnych?

Publikacja: 29.12.2005 06:16

85% akcji każdego z piętnastu NFI trafiło przed laty do właścicieli PŚU (powszechnych świadectw udziałowych), które wydawano wszystkim dorosłym Polakom. Następnie PŚU były skupowane na rynku wtórnym przez inwestorów indywidualnych i instytucje. Po 15% papierów NFI zatrzymał Skarb Państwa - z myślą o firmach zarządzających funduszami.

Nagroda "za wyniki"

Poza gotówką, którą zarządca otrzymuje od "swojego" NFI jako wynagrodzenie ryczałtowe (w ostatnich latach zwykle po kilka milionów złotych rocznie), ma on prawo żądać - po upływie terminów określonych w umowach z ministerstwem - sprzedaży przez Skarb Państwa określonych pakietów akcji funduszu i przekazania mu pieniędzy. Jest to tzw. wynagrodzenie za wyniki, które, wbrew nazwie, wypłacane jest - podobnie jak i stawki ryczałtowe - bez względu na wyniki finansowe NFI, ale jedynie w zależności od "stażu pracy" firmy zarządzającej. Wpływy ze sprzedaży wszystkich 15% akcji otrzyma tylko ten zarządca, który pracował dla NFI od początku działalności spółki przez 10 lat (termin mija w tym roku) i w przypadku którego "po drodze" nie było zmian w kontrakcie.

Skąd resztówki?

Dla przykładu, NFI im. E. Kwiatkowskiego na początku działalności w ogóle nie zatrudnił firmy zarządzającej. Część funduszy rozstawała się z zarządcami, by po pewnym czasie zatrudnić nowych (np. akceptowanych przez swoich nowych strategicznych udziałowców, którzy także się zmieniali). Z kolei Jupiter powstał z połączenia 3 NFI i XI NFI. Od początku działalności 3 NFI, a teraz Jupiterem kieruje Trinity Management. Jednak XI NFI przez pewien czas działał bez zarządcy. W takich przypadkach odpowiednia część akcji z 15-proc. pakietu zostawała przy Skarbie Państwa na dobre. Poza tym, jak wynika z naszych informacji, negocjując z firmami zmiany w umowach, MSP nierzadko godziło się na ustępstwa, o ile zdołało coś "uszczknąć" z pakietu papierów zarezerwowanych dla zarządców. Teraz ministerstwo chce się pozbyć resztówek. W Jupiterze wystawiło na sprzedaż prawie 869 tys. akcji (3,3% kapitału). Miało ich więcej, ale - podobnie jak inni inwestorzy - sprzedawało papiery wcześniej, w wezwaniach ogłaszanych przez NFI. Teraz chce zmniejszyć udział do zera.

Reklama
Reklama

Kurs funduszu w ostatnich tygodniach spada. Wczoraj wyniósł 2,61 zł. To oznacza, że wartość rynkowa pakietu wystawionego przez MSP na sprzedaż wynosi około 2,3 mln zł. Skarb Państwa chce uzyskać co najmniej 2,84 zł za walor. Termin złożenia ofert upływa 30 stycznia o godz. 12. W tym samym dniu nastąpi ich otwarcie.

Kto chętny?

Trinity Management jest nie tylko zarządcą, ale i największym udziałowcem Jupitera. Ma ponad 45% kapitału i głosów na WZA. Czy weźmie udział w przetargu? Z naszych informacji wynika, że tak, bo "wpisuje się to w logikę działania" firmy, która niedawno przejęła kontrolę nad giełdową spółką. Czy będą inni chętni, nie wiadomo. Może to być dla nich tylko pasywna inwestycja - wiele do powiedzenia w akcjonariacie Jupitera nie będą mieli.

Czy poza Jupiterem w przetargach mogą być sprzedawane resztówki innych funduszy? Ministerstwo chce wyjść z NFI. Ale na razie szczegółów nie ujawnia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama