Prokuraturze w Houston udało się przełamać solidarność obrońców trzech byłych dyrektorów Enronu. Były główny księgowy zobowiązał się w zamian za niższy wymiar kary do zeznawania w sprawie przeciwko założycielowi i byłemu prezesowi Enronu Kennethowi Layowi oraz byłemu dyrektorowi generalnemu Jeffreyowi Skillingowi. 45-letni Causey ma przyznać się do winy w sprawie co najmniej jednego z 34 postawionych mu zarzutów, m.in. zmowy przestępczej, sprzadaży akcji na podstawie informacji poufnych, okłamywania audytorów oraz prania brudnych pieniędzy. W wyniku ujawnienia "wirtualnej księgowości" Enron ogłosił bankructwo w 2001 r.
Ugoda, jaką zawarł Causey, opóźni najprawdopodobniej proces Laya i Skillinga. Pierwsze przesłuchania zaplanowano na 17 stycznia, ale obie strony naj prawdopodobniej poproszą o więcej czasu, chcąc przygotować się na obecność nowego świadka. Według prokuratury, Causey był głównym wykonawcą księgowych machinacji, które miały poprawić wizerunek Enronu w oczach inwestorów. Jego zeznania mogą zaszkodzić Layowi i Skillingowi w w dużo większym stopniu niż w przepadku byłego dyrektora finansowego Enronu Andrew Fastowa, który już wcześniej zdecydował się na współpracę z władzami. Na Causeyu nie ciążą bowiem zarzuty uzyskiwania osobistych korzyści z księgowych manewrów, jego zeznania mogą okazać się bardziej wiarygodne dla ławy przysięgłych.