Ostatnie w mijającym roku sesje przyniosły spadki notowań na najważniejszych giełdach. W Europie niepokoił inwestorów słabnący dolar i perspektywa utrzymania się tej tendencji w 2006 r. Grozi ona bowiem pogorszeniem konkurencyjności europejskiego eksportu i zmniejszeniem zysków przedsiębiorstw uzależnionych od dostaw na rynek amerykański. Dlatego w piątek najbardziej staniały akcje producentów samochodów, zwłaszcza DaimleraChryslera, BMW i Volkswagena, a także największej na świecie firmy kosmetycznej - L?Oreal.
Pozbywano się też walorów koncernów chemicznych Bayer i BASF, ze względu na wahania cen ropy naftowej, która stanowi dla nich podstawowy surowiec.
FT-SE 100 spadł o 0,35%,
CAC-40 stracił 1,21%, a DAX 0,92%. W całym roku europejskie indeksy odnotowały wzrost. Londyński FT-SE 100 podniósł się o 17%, tj. najbardziej od sześciu lat. Paryski CAC-40 wzrósł o 23%, a frankfurcki DAX o 27%. Przez czwarty rok z rzędu największy wzrost wśród europejskich wskaźników giełdowych, bo aż o 64%, osiągnął islandzki ICEX 15.
Notowania spadały również na rynkach nowojorskich. Ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęły bowiem obawy, że nowy rok przyniesie spowolnienie wzrostu w gospodarce amerykańskiej do 3,4% z 3,6% w 2005 r., a to może utrudnić poprawę wyników przedsiębiorstw.